[Verse 1]
Nie muszę kłamać, żeby dobrze wypaść,
Nie wkładam cudzych imion ani masek.
Jestem, kim jestem — tyle mogę dać,
I nie zamienię prawdy na oklaski.
[Pre-Chorus]
Gdy coś mi leży, mówię prosto w twarz,
Choć czasem potem długo liczę straty.
[Chorus]
Wolę prawdę, choćby miała gorzki smak,
Niż uprzejmy uśmiech, za którym jest chłód.
Jeśli przez to ubywa mi paru spraw,
To przynajmniej wiem, że nie zgubiłem słów.
[Verse 2]
Nie zawsze łatwo patrzeć komuś w oczy,
Gdy jedno zdanie może zmienić dzień.
Lecz wolę jasny ślad niż ścieżkę krętą,
I własny głos, niż cudzy dobrze skrojony cień.
[Pre-Chorus]
Gdy coś mi leży, mówię prosto w twarz,
Nie każdy lubi, kiedy znika pozór.
[Chorus]
Wolę prawdę, choćby miała gorzki smak,
Niż uprzejmy uśmiech, za którym jest chłód.
Jeśli przez to ubywa mi paru spraw,
To przynajmniej wiem, że nie zgubiłem słów.
[Bridge]
Może czasem zamkną się drzwi,
Może ktoś odwróci wzrok.
Ale mogę spokojnie iść,
Nie pamiętać, który głos był mój.
[Final Chorus]
Wolę prawdę, choćby miała gorzki smak,
Niż obłudę, co tak gładko brzmi.
Jeśli przez to ubywa mi paru spraw,
Wciąż zostaję sobą — i to mi wystarczy.
[Outro]
Nie muszę kłamać.
Jestem sobą.
음악 스타일
Polish vocal jazz, intimate small-club swing with brushed drums, upright bass, mellow piano voicings and restrained muted trumpet fills. Warm male baritone, conversational and candid phrasing, lightly behind the beat. Begin with sparse piano and bass, bring in brushes for the verse, open into a memorable swinging chorus, then a short trumpet response and a soft piano-led outro. Natural room sound, close vocal, organic dynamic mix.