가사
Latami mnie niszczyłaś — po cichu, bez słów
Każdy dzień jak powtórka tych samych złych snów
Obietnice jak wiatr — były i znikały znów
A ja łapałem je w dłonie, choć nie miały już tchu
Chciałem tylko spokoju, zwykłego życia bez ran
A dostawałem chaos, co zabierał mnie sam
I nie wiem kiedy dokładnie przestałem być sobą
Ale wiem, że zbyt długo wierzyłem w to, co nie było
Zostawiłaś we mnie ciszę, co boli najbardziej
Nie krzyk, nie gniew — tylko brak, który trwa dłużej
I dziś już wiem, ile kosztował mnie ten czas
Gdy traciłem siebie, wierząc że to ma sens jeszcze raz
Myślałem „to się zmieni”, że przyjdzie lepszy dzień
Że wystarczy przeczekać, że to tylko zły sen
Ale lata minęły, a ja gasłem powoli
Jakby ktoś z mojego życia wyciągał mnie z roli
I mam córkę — mój powód, żeby jeszcze iść
Dla niej chciałem normalność, nie ten ciągły krzyk
Ale czuję, że dochodzę do końca tej drogi
I zostawiam za sobą wszystkie stare obłoki
Nie mówię tego głośno, nie robię z tego dramy
Po prostu zamykam drzwi do tej samej ramy
Bo są takie historie, co kończą się w ciszy
I tylko serce wie, że już nic nie usłyszy
Zostawiłaś we mnie ciszę, co boli najbardziej
Ale ja już odchodzę — inaczej niż dawniej
I jeśli coś po mnie zostanie w tych słowach dziś
To że dla córki próbowałem nauczyć się żyć
음악 스타일
Polska emocjonalna ballada hip-hop/rock, męski wokal (głęboki, naturalny, lekko zachrypnięty), bardzo emocjonalny. Klimat: dark, melancholic, sad, reflective, emotional pain, regret, closure, cinemati