가사
[Verse 1]
Koparka na maszynie CNC, leci plik
iskry tańczą, jakby tu miał spaść deszcz cegieł w mig
cała ekipa patrzy w kod, jakby to był hymn
każdy wie, że jak się wytnie, to już trudno wstrzymać zysk
Metal śpiewa, kiedy głowica goni znak
tu nie ma wróżb, jest wymiar, tuleja, wymiar, brak
stół zalany chłodziwem, ale w żyłach płynie żar
bo jak wchodzi nowy projekt, to się czuje nowy start (hey!)
[Chorus]
Koparka na maszynie CNC wycina
cała ekipa kciuki trzyma
ze innych legal, nie legal
biznesów się trzyma, biznesów się trzyma
Koparka na maszynie CNC wycina
cała ekipa kciuki trzyma
ze innych legal, nie legal
byle się tu kręciła godzina po godzinach (ej)
[Verse 2]
Szef ma oczy w monitorze, ale my wciąż wiemy swoje
czy faktura, czy pod stołem, ważne, żeby się nie boić
tu się liczy obrót, nie gadanie, kto jest kim
ważne, żeby nikt ci w nocy drzwi nie wyważył drzwi
Na hali szum, w kieszeni szept
czy się spina plan, czy znów był pech
ale póki głowica jedzie, każdy ma swój sens
bo jak zgaśnie czerwone światło, to dopiero będzie stres (woah)
[Chorus]
Koparka na maszynie CNC wycina
cała ekipa kciuki trzyma
ze innych legal, nie legal
biznesów się trzyma, biznesów się trzyma
Koparka na maszynie CNC wycina
cała ekipa kciuki trzyma
ze innych legal, nie legal
byle się tu kręciła godzina po godzinach
음악 스타일
Hard-hitting Polish street-rap banger, 94 BPM, dark trap bounce with thick sub, sharp snare and industrial FX, male vocals. Hook built on gang-chant layers and call‑and‑response ad‑libs. Verses stay close and conversational, double-tracked in key spots. Final chorus widens with octave vocals and subtle choir pad for an anthemic, gritty finish.