A7
v5

@Norbert Tarczyluk

A7
v5

@Norbert Tarczyluk

가사
[Intro: Heavy breathing]
(Huff... huff...)
(Clink! Clank!)
Mówili, że błędy popełniane po raz enty to szaleństwo...
Dziś to szaleństwo zamieniam w siłę.
Dla tych, co nie wierzyli. Dla samego siebie.

[Verse 1]
Wchodzę na salę, zapach potu i zimnej stali
Tu nie ma miejsca dla tych, co w połowie drogi wymiękali.
Gryf na barkach to nie ciężar, to suma moich win
Wyciskanie na płaskiej (na płaskiej!), by wyjść z tych mrocznych dni.
Każda kropla potu to zmyty grzech z podwórka
Hierarchia wartości jasna – nie liczy się biurka...
...tylko charakter, co w bólach rodzi się tu na nowo
Dziś wiem, że dałem radę, bo dałem samemu sobie słowo! (słowo!)
Największa walka jest z samym sobą, tu nie ma sędziego
Dźwigam ten los, by nie stać się cieniem człowieka żadnego.


Czuję ogień w mięśniach, tętno bije jak werbel
Nie patrzę na innych, bo znam swoją drogę i cel!

[Chorus: Anthemic]
To jest ten moment! (ten moment!) By przełamać granice
Zmienić swe ciało, a za nim zmienić swe życie (życie!)
Wznosy bokiem ku niebu! (ku niebu!) Barki jak głazy
Wychodzę na ludzi, bez strachu i bez urazy.
Jeszcze jeden raz! (raz!) Choć nogi już miękną
Przez to piekło musisz przejść, by zobaczyć piękno! (piękno!)

[Verse 2]
Serie łączone z losem, życie zwinięte w precel
Pytasz o receptę? Dyscyplina to twój becel.
Kiedy palą barki, to duma rośnie pod skórą
Nie bądź chorągiewką, co miota się pod chmurą.
Szanuję swą drogę, choć była kręta jak kable
Wyciskam z życia to co najlepsze, trzymając hantle.
Mama dumna, bo widzi, że syn nie błądzi w nałogach
Siłownia uczy pokory, tu znika każda trwoga.
Prawdziwe wartości wrosły w beton jak korzenie drzewa
Dziś nie szukam poklasku, bo lasu rąk mi nie trzeba.


Słyszysz to? (szum w uszach)
Ciało krzyczy: "Dość!".
Umysł szepcze: "Więcej!".
Ból jest chwilowy... Duma zostaje na zawsze!
ZróB TO! OSTATNIE POWTÓRZENIE!

[Chorus: Anthemic]
To jest ten moment! (ten moment!) By przełamać granice
Zmienić swe ciało, a za nim zmienić swe życie (życie!)
Wznosy bokiem ku niebu! (ku niebu!) Barki jak głazy
Wychodzę na ludzi, bez strachu i bez urazy.
Jeszcze jeden raz! (raz!) Choć nogi już miękną
Przez to piekło musisz przejść, by zobaczyć piękno!

[Outro]
Goniąc swe sny... (sny... sny...)
Tędy wychodzi się na ludzi, bracie.
Polska Wersja... Motywacja... (Motywacja...)
[End]
음악 스타일
Polish Hip Hop, Male Vocal, Deep Baritone, 120 BPM, Rhythmic Flow, Gritty Atmosphere, Melancholic Piano Melody, Hard-hitting Boom Bap Drums, Anthemic Chorus, Layered Backing Vocals, Determined, Intense.

당신은 좋아할 수도 있습니다

노래 표지 Concrete Inferno
v4

Suno AI을 사용하여 Anas Ka에 의해 생성됨

노래 표지 Пісенька песика Барні
v4

Suno AI을 사용하여 Игорь Муравицкий에 의해 생성됨

노래 표지 Бідний газірований пісюн
v4

Suno AI을 사용하여 Sergey- Ukraine에 의해 생성됨

노래 표지 Dávid és Viki
v4

Suno AI을 사용하여 Nail에 의해 생성됨

관련 재생목록

노래 표지 Amelia Tanti Auguri
v4

Suno AI을 사용하여 Dritan Dema에 의해 생성됨

노래 표지 Сладкое лето
v4

Suno AI을 사용하여 Oksana Sunbeam에 의해 생성됨