가사
Zwrotka 1
(Powolne, ciężkie akordy gitary)
Nie szukam przygód, nie szukam braw
Mam dosyć bitew i sądowych spraw
Wyczerpał mnie teatr, ta wieczna wojna
O to, by córka była spokojna
Była mi zabiera prawo do bycia
Ojcem, co kocha – to cena życia
W sądach i pismach, w kłamstwach na sprzedaż
Dziś tylko marzę, byś mnie dostrzegła.
Zwrotka 2
Mówią o mnie „babiarz”, „kłamca” i „gracz”
Bo plotka jest łatwa, a trudny jest płacz
Ludzie karmią się tym, co usłyszą w przelocie
Dorzucą pięć groszy, utopią mnie w błocie
Pytają „co słychać?”, lecz nie chcą pomocy
Chcą tylko pożywić się moją nocą
Oceniają okładkę, nie czytając stron
A ja chcę tylko wrócić... mieć własny dom.
Refren
Chcę tylko szczęścia, spokoju i ciszy
Gdzie nikt mnie nie sądzi i nikt nie rozliczy
Chcę czuć się bezpiecznie, bez lęku o jutro
Zanim w tym bagnie znów będzie mi smutno
Marzy mi się rodzina, tylko ja, ty i dzieci
Bez fałszu, co wokół nas brudem świeci
Pokochać i zostać, tak po prostu, bez maski
Lecz uciekam, bo boisz się mojej porażki.
Zwrotka 3
Boje się zranień, więc trzymam dystans
Moja historia – zbyt długa, zbyt krwista
Chciałbym się oddać, zaangażować na stałe
Lecz widzę w twych oczach plotek kawałek
Wierzysz w to, co w twej głowie głos obcy ułożył
Nie w moje słowa, choćbym milion ich złożył
Masz swoją rację, choć prawdy nie znasz
I to przez to znikam... to dlatego mnie nie masz.
Mostek
(Głośniej, z narastającym napięciem)
Mogę powtarzać, że kocham, że dbam
Ale ty wolisz to, co mówią nam
Wolisz opinie tych ludzi z oddali
Niż serce człowieka, co właśnie się pali
Nie potrafię zostać, gdy czuję się winny
Za błędy, których nie zna nikt inny.
Outro
(Bardzo cicho, wygasające struny)
Wystarczy mi gówna, przez które przeszedłem...
Chciałem być Twój. Po prostu... tak szczerze.
Lecz dopóki wierzysz im, a nie mnie
Będę tylko cieniem, co w plotkach gnie się.
Tylko ja... i Ty... i dzieci...
Może kiedyś... ten spokój doleci.