가사
[Verse 1]
Przemek znów o siódmej wstaje
Krzywi się na kawy smak
W pustym kubku świat zostaje
Aż wlewa czerwony blask
Na torebce drobne litery
Czyta wolno
Prawie że w snach
Ten hibiskus leczy wieczory
I poranki składa w żart
[Chorus]
Przemek lubi herbatkę z hibiskusa
Mówi
Że w niej trzyma serce
Duszę
Cuda
Kiedy parą mgli się cały dom
Łatwiej mu uwierzyć
Że jest dobrze
Że jest stąd
Przemek lubi herbatkę z hibiskusa
I powoli znika w kubku cała burza
[Verse 2]
Na półce rząd zwykłych kubków
Ale on wybiera ten
Z obtłuczonym brzegiem szkła
Mówi: "w nim najlepiej kryje się dzień"
Przy oknie siada
Jak w kinie
Patrzy jak ulica drży
W każdym łyku trochę ciszy
Trochę "będzie lepiej" brzmi
[Chorus]
[Bridge]
Ktoś się śmieje
Że to dziwne
Że nie whisky
Że nie dym
On się tylko lekko uśmiech
"wiesz
Ja już i tak dość piłem łez"
Więc gdy świat mu znów dosypie
Za dużo trosk do tych samych rąk
On odkręca kran
Wstawia czajnik
I ma własny
Mały
Czerwony ląd
[Chorus]
음악 스타일
Early-2000s Polish pop-rock ballad, midtempo band feel with live drums and bright electric guitars; verses delicate with roomy clean arpeggios and soft piano doubles, choruses bloom into wide distorted guitars and string pads. Vocal builds from intimate, slightly nasal storytelling to open, emotional belts on the hook; simple tambourine and backing “aaah”s lift the final chorus.