가사
Wej-dź do klu-bu — to noc-ne polo-wa-nie,
Ne-on i chro-m — tu za-stę-pu-ją oddy-chanie,
Wcią-gam synt-ko-ke — i patrzę czy mam bra-nie,
Tak w Night-City za-czy-na-my — za-ba-wę!
Wej-dź do klu-bu — tu ży-cie jest bru-dne,
Krew na pa-ne-lach — a światła są cud-ne,
Ja na par-kie-cie — wi-ru-ję jak o-na w ne-cie,
Nie za-pom-ni — te-go co by-ło w toa-le-cie.
Mam VIP ro-oma i pla-ty-nę,
Re-spekt na dzie-lni i dru-ży-nę.
Trans-fer ed-ków — dziś po-le-ci,
Moja fu-ra — bass już krę-ci,
Masz ja-kiś pro-blem, ziom?
Mój Ma-lo-rian — prze-ro-bi cię na złom!
Za-ku-pio-ny no-wy chro-m — błysz-czy mi jak tron,
Wcho-dzę w sys-tem jakbym — miał w rę-ku ostry łom,
Chcesz wej-ść na sce-nę? — tu gra się tyl-ko na ko-ści,
Gdy rusza mój gang — to wpa-da-ją truuud-no-ści.
Nie ma tu mi-ło-ści — tu bro-nie i zło-ści,
A kto pod-sko-czy? — ten gi-nie bez wia-do-mo-ści!
Ma-my rę-ce ze sta-li — wy-cią-ga-my or-ga-ny,
Strze-la-ni-ny w mie-ście — wy-pła-szcze-ni wresz-cie.
Od-pa-la-my szpo-ny — krew spły-wa po-wo-li,
Gra-my twardo — to nie błąd — tu nie ma kon-tro-li.
Jak ro-bisz dym — to spo-tka cię zgon,
Za-cho-wuj ton — bo tu każ-dy ma broń!