가사
Na tronie z kości siedzi Naberius, w dłoniach ma grzechów katalog
Przez Styks prowadzi mnie Charon, a echo odbija się w zamku Vlad’a Drac’ul – strach jak katalog
Hansel i Gretel smażeni w piecu – Grimma makabra, baśni apokalipsa
Czuję jak Lovecraft patrzy spod ziemi, a Necronomicon płonie jak krwawa liturgia mistyka
Przechodzę Arkham, na murach pentagram, w zaułkach szept Cthulhu
W ciemnych piwnicach Berlinu Mengele kroi cienie jak nożem bibułę
W Diablo na poziomie piekła rozmawiam z Baal’em o śmierci
A Dante w Boskiej Komedii płacze – bo piekło to tylko mój wstępnik
Caesar w koloseum krzyczy "Morituri te salutant" – a ja jak gladiator duszę słabych w słowach
Z ust Syreny słychać bluźnierstwa, gdy Odys tonie w jej jękach jak w mroku grobowca
Z tyłu słyszę śmiech Pennywise’a, balony pękają czerwienią arterii
To nie fikcja, tylko kronika – jakby Stephen King przepisywał Ewangelię z krwi i materii
[Chorus]
To jest horrorcore – piekło w słowach, duchy w rymach
Demony tańczą w moich wersach, jakby Lucyfer im grał na skrzypcach
To jest horrorcore – krzyk w katakumbach, płacz ikon
W labiryncie krwi prowadzi mnie Minotaur – ja wygrywam, oni giną
[Verse 2]
Jestem w Salem – ogień pochłania niewinne, sabaty heks krążą nad głową
Faust sprzedaje duszę Mefistofelesowi, ja podpisuję kontrakt krwią na słowach
Kiedy rymuję, to Moloch pożera dzieci, a Asmodeusz płacze w ciemnym ogrodzie
Moje słowa jak plagi Egiptu – szarańcza w beat’ach, krew w melodii, żaby w refrenie na wodzie
Wchodzę do Silent Hill, gdzie Pyramid Head ostrzy ostrze w takt basu
W cieniu Biblii krzyż płonie odwrotnie, a święci krzyczą "blasfematus"
Ragnarök płonie w Walhalli – Odyn krwawi na moich linijkach
A Baba Jaga gotuje dusze w kotle, śmiejąc się jakby znała każdą z moich przypowieści i przycinka
Na szachownicy w piwnicy Gambit z diabłem, pionki to ciała, król ginie w mroku
Cierpienie to aria, śmierć to chór – a ja dyrygent tej orkiestry prochu
Stoję na granicy realiów – Poe podaje mi pióro jakby chciał, bym pisał jego koszmary
A Machiavelli szepcze "cel uświęca środki" – więc rytualnie składam wersy w ofiary
[Chorus]
To jest horrorcore – piekło w słowach, duchy w rymach
Demony tańczą w moich wersach, jakby Lucyfer im grał na skrzypcach
To jest horrorcore – krzyk w katakumbach, płacz ikon
W labiryncie krwi prowadzi mnie Minotaur – ja wygrywam, oni giną
[Outro, szeptany głos]
Wejdź w ten krwawy labirynt, tu nie ma światła
Tylko echo zmarłych, rymy jak zaklęcia, piekło otwarte