가사
[Intro]
Yeah…
Miasto bije jak serce z betonu,
ale serc w nim już nie ma… tylko echo i liczby.
[Zwrotka 1]
Miasto nie śpi – tylko liczy cyfry,
serca dawno w lombardzie, a dusze w windykcji.
Nie pytaj o empatię – tu nikt jej nie zna,
pustka w oczach – jak ekran, co gaśnie bez hasła.
[Refren]
Puste oczy – nie widzą nic,
biegną za hajsem, za cieniem, za nic.
Kariera, sukces – beton i chłód,
człowiek zniknął – został tylko kurz.
[Zwrotka 2]
Słowa to waluta, każdy sprzedaję swój głos,
a cisza krzyczy głośniej niż tysiące złotych stos.
Brak duszy w spojrzeniu – jakby zgasł każdy płomień,
idziemy w jednym kierunku, choć nikt nie wie, dokąd biegnie.
[Refren]
Puste oczy – nie widzą nic,
biegną za hajsem, za cieniem, za nic.
Kariera, sukces – beton i chłód,
człowiek zniknął – został tylko kurz.
[Zwrotka 3]
W oczach reklamy, w głowach tylko target,
człowiek to produkt, sprzedany na margines.
Sumienie w promocji, empatia na minus,
a prawda – jak graffiti, zmazana zanim znikniesz.
Chcą nas nauczyć, że wartość to złoto,
że cisza nie istnieje, że wszystko to pogoń.
Ale gdy patrzę w lustro – nie widzę tam siebie,
tylko pustą skorupę w zimnym, martwym świecie.
[Refren]
Puste oczy – nie widzą nic,
biegną za hajsem, za cieniem, za nic.
Kariera, sukces – beton i chłód,
człowiek zniknął – został tylko kurz.
[Outro]
Nie ma już serc – zostały tylko numery,
życie na kredyt, rachunek za sny nie spełniony.
A w oczach pustka – zimny kod binarny,
system zjada człowieka – człowiek już nie ma twarzy.