[Verse] W lesie gęstym pośród drzew Brodaty bohater pełen gniew Woksa każdy tu zna Grzyby zbiera z rana do dnia [Verse 2] Na polanie nagle stał Biedny Woks z bólem wrał Zamiast grzybów złożył dar Nocny wiatr mu pusto grał [Chorus] Papierzok gdzieś tam w zaroślach Śmiechy wśród zwierząt w górnych liściach Bajka o Woksie wnet się toczy Gdy noc w lesie gasną oczy [Verse 3] Zadyszka Śmiech W liście pstro Woks w ucieczkę rzucił się tą Zarost twardy Wzrok niesie Spotkał się z nocą i lasem [Chorus] Papierzok gdzieś tam w zaroślach Śmiechy wśród zwierząt w górnych liściach Bajka o Woksie wnet się toczy Gdy noc w lesie gasną oczy [Bridge] Pośród cieni zmierzch już bliski Woksa czyn już nie tak śliski Opowieść krąży wśród grzybiarzy O bohaterze co las znał na pamięć