[Verse] Przyjeżdża Justyna wieczorem znów Drzemka do 14 to rytuał jej Co niedzielę zawsze to samo Wojtek z telefonem znów w grze [Verse 2] Zosia krzyczy wnerwiona mocno Daj mi mamo telefona proszę Mężu kochany skręć papierosa Ot nasza rodzina wieczorna proza [Chorus] Rodzinne chwile zwykle są takie Każdy ma swoje przyzwyczajenia Czasem trochę chaosu i wrzawy Ale miłość spaja nasz mały świat [Verse 3] Justyna znów zasnęła słodko Wojtek na kanapie już gra Zosia błaga o chwilę więcej Mąż się śmieje skręca papierosa [Chorus] Rodzinne chwile zwykle są takie Każdy ma swoje przyzwyczajenia Czasem trochę chaosu i wrzawy Ale miłość spaja nasz mały świat [Bridge] Na niebie gwiazdy migoczą cicho Nasze serca biją w rytmie dnia Ciepło domowe to nasza siła Razem zawsze bez trudu przetrwamy