가사
Yo, Przemek Batko na blokach, szef na dzielni,
Nie ma zmiłuj, jak na browarze wchodzę, jest dym.
Wszystko jasne, tu nie ma gry w pozory,
Wszystkie gangi wiedzą, że tu króluje porządek.Mam swoich ludzi, jestem liderem,
Nie bawię się w bajki, jak trzeba, to jest remanent.
Na każdej ulicy, gdzie tylko się pojawię,
Słychać dźwięk, jak marnie kończą przeciwnicy, wiesz, jak to jest.
Przemek Batko, jesteś królem na tej scenie,
Wchodzisz na browar, wszyscy czują, że jest grzanie.
Nie ma skruchy, nie ma litości, tu rządzi zasada,
Jak trzeba, to daję wpierdol, każdy to zna.
Zawsze w gotowości, z kontaktem na głowie,
Każdy, kto tu wchodzi, zaraz zobaczy, kto rządzi.
Mój squad gotowy, nie czekamy na znaki,
Jak coś się dzieje, jesteśmy tu w mgnieniu oka.Nie liczę na śmierć, ale śmierć mnie nie przeraża,
Walka o szacunek, to codzienna gra, bracie.
Zawsze czuję, jak pulsują emocje,
Przemek Batko to marka, na której znasz skutki.
Przemek Batko, jesteś królem na tej scenie,
Wchodzisz na browar, wszyscy czują, że jest grzanie.
Nie ma skruchy, nie ma litości, tu rządzi zasada,
Jak trzeba, to daję wpierdol, każdy to zna.
Na każdej klatce, każdy wie, kto tu wodzi,
Przemek Batko, nikt nie staje na drodze.
Patrz na nas z daleka, bo tu nie ma żartów,
Wchodzę, robię porządek, jak mówimy — to sztuka.
Przemek Batko, jesteś królem na tej scenie,
Wchodzisz na browar, wszyscy czują, że jest grzanie.
Nie ma skruchy, nie ma litości, tu rządzi zasada,
Jak trzeba, to daję wpierdol, każdy to zna.
Przemek Batko, król w tej grze, to jasne,
Każdy tu wie, że z nami nie ma szansy.
Jak idziesz na browar, lepiej trzymaj się z daleka,
Przemek Batko, to on rządzi, no i koniec gadania.