歌詞
Jesteście jak światło,
gdy noc nie chciała minąć nam,
jak ciepły wiatr po długiej zimie,
jak cichy znak: „Nie jesteś sam”.
Nie trzeba wielkich słów,
czasami wystarczył jeden gest,
bo nawet kiedy brakło nam sił,
ktoś mówił: „Jeszcze możesz, wiesz”.
**Refren**
Więc zostawiamy Wam kawałek nieba,
kilka gwiazd schowanych w naszych snach,
bo nie wszystko da się powiedzieć,
nie wszystko mieści się w słowach.
Jeśli kiedyś zgubimy drogę,
niech przypomni nam tamten czas —
że ktoś zapalił dla nas światło,
które wciąż gdzieś płonie w nas.
**Zwrotka 2**
Jesteście jak most nad rzeką,
której baliśmy się przejść,
jak mapa bez zaznaczonych granic,
która mówiła: „Spróbuj, idź”.
A teraz każdy rusza dalej,
w swoją stronę, w swój własny świat,
lecz to, co daliście po drodze,
będzie szło cicho razem z nami.
**Refren**
Więc zostawiamy Wam kawałek nieba,
kilka gwiazd schowanych w naszych snach,
bo nie wszystko da się powiedzieć,
nie wszystko mieści się w słowach.
Jeśli kiedyś zgubimy drogę,
niech przypomni nam tamten czas —
że ktoś zapalił dla nas światło,
które wciąż gdzieś płonie w nas.
**Bridge**
I może kiedyś, całkiem przypadkiem,
spotkamy się gdzieś pośród miast,
a wiatr przyniesie stare wspomnienia
i uśmiech zatrzyma nas.
Nie powiemy wtedy zbyt wiele,
bo po co powtarzać to, co już wiecie?
Są ludzie, których spotyka się raz,
a zostają w człowieku na zawsze.