Testi
(Zwrotka 1)
Scrolluję feed, znowu dopada mnie FOMO,
Wszyscy gdzieś są, a ja w pokoju sam, delulu wiadomo.
Mieliśmy rzucić to miasto i biec po swoje, fr fr,
A wyszło jak zwykle – zgasła nam aura i koniec gier.
Matka coś mówi o szkole, że muszę mieć jakiś plan,
A ja mam w głowie tylko ten zimny, niebieski ekran.
I patrzę na zdjęcia z wakacji, rocznik zero-osiem,
Kiedy wszystko było prostsze, zanim dopadł nas slump na co dzień.
(Refren)
I to jest ten nasz vibe, cichy płacz przez sen,
Kiedy overthinking wjeżdża mocno, przejmuje mój tlen.
Tęsknię za ludźmi, których znam tylko z DM-ów,
Wizje przyszłości to creepy lęk i brak tlenu.
Młodzi, zgaszeni, w ubraniach oversize,
Czekamy na moment, by w końcu zmienić plot i size.
Ale na razie robimy tylko bed rotting w chacie
I topimy smutki w zimnej Matcha Latte.
(Zwrotka 2)
Twoje Story wyświetlone, ale znowu left on read,
To boli bardziej niż dwója z matmy, mój rizz jest całkiem dead.
Kiedyś biegaliśmy po blokach do późnej nocy,
Dziś wysyłamy TikToki, by szukać w kimś pomocy.
Czuję nostalgię do lat, których nawet nie pamiętam,
Wszyscy udają sigma, a w środku każdy pęka.
Mam depresyjny arc, czas na soft launch smutku,
Bo życie bez filtra nie daje już tylu zysków.
(Mostek – wolniej, pod sam bit/gitarę)
To nie jest żaden flex, że znowu nie śpię do czwartej,
To nie jest core memory, by stawiać na to karty.
Gdzie podział się ten dawny glow up, co w oczach miał blask?
Został tylko low battery stan i ten ponury czas.
Naprawdę, no cap… wszystko wokół to jakiś ponury żart.
(Refren)
I to jest ten nasz vibe, cichy płacz przez sen,
Kiedy overthinking wjeżdża mocno, przejmuje mój tlen.
Tęsknię za ludźmi, których znam tylko z DM-ów,
Wizje przyszłości to creepy lęk i brak tlenu.
Młodzi, zgaszeni, w ubraniach oversize,
Czekamy na moment, by w końcu zmienić plot i size.
Ale na razie robimy tylko bed rotting w chacie
I topimy smutki w zimnej Matcha Latte