[REFREN]
Jeszcze się podniosę, choć dziś brak mi sił,
Jeszcze raz uwierzę, że mam po co żyć.
Nie zabierzesz mi tego, co zbudowałem sam,
Nawet jeśli dziś upadam — jutro dalej gram.
Jeszcze się podniosę, jeszcze zrobię krok,
Choć czasami życie rzuca kamień pod mój bok.
Nie chcę łatwej drogi, chcę tylko własnych szans,
Bo dopóki serce bije, jeszcze wszystko mam.
[ZWROTKA 1]
Były noce, kiedy cisza była głośniejsza niż tłum,
Kiedy każdy błąd wracał jak nieproszony duch.
Były dni, gdy nie wiedziałem, czy mam siłę wstać,
Ale nawet wtedy coś mówiło: „Nie kończ, idź dalej”.
Nie każdy, kto się śmieje, naprawdę dobrze ma,
Nie każdy, kto odchodzi, wie, dokąd potem gna.
Ja już nie chcę udawać, że nie boli mnie nic,
Mam swoje blizny, ale nauczyły mnie żyć.
[REFREN]
Jeszcze się podniosę, choć dziś brak mi sił,
Jeszcze raz uwierzę, że mam po co żyć.
Nie zabierzesz mi tego, co zbudowałem sam,
Nawet jeśli dziś upadam — jutro dalej gram.
[ZWROTKA 2]
Nie mam złotych dróg i nie mam prostych map,
Czasem jeden zły telefon rozwala cały plan.
Czasem trzeba wszystko stracić, żeby poznać własny głos,
I zrozumieć, że nie każdy koniec znaczy koniec.
Już nie proszę losu, żeby było lżej,
Chcę tylko mieć odwagę, żeby podnieść się.
Bo życie bez upadków byłoby jak pusty kadr,
A ja chcę czuć naprawdę, nawet jeśli boli świat.
[BRIDGE]
Jeszcze jeden oddech,
Jeszcze jeden dzień,
Jeszcze jedna próba,
Zanim powiem: „nie”.
[REFREN – FINAŁ]
Jeszcze się podniosę, choć dziś brak mi sił,
Jeszcze raz uwierzę, że mam po co żyć.
Nie zabierzesz mi tego, co zbudowałem sam,
Nawet jeśli dziś upadam — jutro dalej gram.
Jeszcze się podniosę,
Jeszcze zrobię krok,
Bo dopóki serce bije,
Nie zatrzyma mnie ten mrok.
[REFREN] Jeszcze się podniosę, choć dziś brak mi sił, Jeszcze raz uwierzę, że mam po co żyć. Nie zabierzesz mi tego, co zbudowałem sam, Nawet jeśli dziś upadam — jutro dalej gram. Jeszcze się podniosę, jeszcze zrobię krok, Choć czasami życie rzuca kamień pod mój bok. Nie chcę łatwej drogi, chcę tylko własnych szans, Bo dopóki serce bije, jeszcze wszystko mam. [ZWROTKA 1] Były noce, kiedy cisza była głośniejsza niż tłum, Kiedy każdy błąd wracał jak nieproszony duch. Były dni, gdy nie wiedziałem, czy mam siłę wstać, Ale nawet wtedy coś mówiło: „Nie kończ, idź dalej”. Nie każdy, kto się śmieje, naprawdę dobrze ma, Nie każdy, kto odchodzi, wie, dokąd potem gna. Ja już nie chcę udawać, że nie boli mnie nic, Mam swoje blizny, ale nauczyły mnie żyć. [REFREN] Jeszcze się podniosę, choć dziś brak mi sił, Jeszcze raz uwierzę, że mam po co żyć. Nie zabierzesz mi tego, co zbudowałem sam, Nawet jeśli dziś upadam — jutro dalej gram. [ZWROTKA 2] Nie mam złotych dróg i nie mam prostych map, Czasem jeden zły telefon rozwala cały plan. Czasem trzeba wszystko stracić, żeby poznać własny głos, I zrozumieć, że nie każdy koniec znaczy koniec. Już nie proszę losu, żeby było lżej, Chcę tylko mieć odwagę, żeby podnieść się. Bo życie bez upadków byłoby jak pusty kadr, A ja chcę czuć naprawdę, nawet jeśli boli świat. [BRIDGE] Jeszcze jeden oddech, Jeszcze jeden dzień, Jeszcze jedna próba, Zanim powiem: „nie”. [REFREN – FINAŁ] Jeszcze się podniosę, choć dziś brak mi sił, Jeszcze raz uwierzę, że mam po co żyć. Nie zabierzesz mi tego, co zbudowałem sam, Nawet jeśli dziś upadam — jutro dalej gram. Jeszcze się podniosę, Jeszcze zrobię krok, Bo dopóki serce bije, Nie zatrzyma mnie ten mrok.