kuba jedzie

101

Zenét készítette: Maciej Kędra Suno AI

kuba jedzie
v4

@Maciej Kędra

kuba jedzie
v4

@Maciej Kędra

Dalszöveg
Kuba wsiada w Octavię, noc już dawno spadła,
Jedzie do Adriana, bo tęsknota go dopadła.
Jedynka Octavia, silnik mruczy jak należy,
Kuba patrzy przed siebie i za chwilę już nie wierzy.

Bo na drodze pierwsza dziura — Kuba prosto w nią,
Całe auto aż podskoczy, felgi prawie tańczą wciąż.
Mógł ominąć ją spokojnie, miejsca było chyba sto,
Ale Kuba tylko mówi: „Nie, ta dziura woła mnie, no!”

Telepie, trzęsie, wszystko w aucie gra,
Octavia po tej drodze własne życie chyba ma.
Kuba jedzie dalej, ani myśli zwalniać,
Bo do Adriana przecież trzeba dzisiaj dotrzeć, a nie marudzić, zwalniać.

Jedna dziura, druga dziura, trzecia czeka tuż za nią,
Kuba żadnej nie ominie, wszystkie zna już doskonale.
Lewa strona, prawa strona, środek drogi — nieważne gdzie,
Jeśli tylko jest wyrwa, Kuba zaraz znajdzie się w niej.

I znowu BUM, i znowu TRACH,
Octavia podskakuje aż,
Kuba trzyma mocno kierownicę,
jakby prowadził rajdową bolidnicę.

„Adrian czeka, ja już jadę!”
Krzyczy Kuba przez kabinę,
A Octavia cała drży,
bo kolejna dziura śni się jej.

Kuba mógłby zwolnić trochę,
mógłby skręcić, ominąć bokiem,
ale po co? Jaki sens?
Przecież dziura sama prosi: „Wjedź!”

Telepie przód, telepie tył,
Kuba chyba zgubił już styl,
radio skacze, kubek lata,
a Octavia walczy z losem tego świata.

Kolejna dziura — Kuba: „Jest!”
Kolejny najazd — „To też!”
Żadnej nie zostawi z boku,
każda musi dostać wyrok.

I tak jedzie przez tę drogę,
trochę wolniej, trochę drożej,
bo zawieszenie już ma dosyć,
ale Kuba nie chce pościć.

Do Adriana coraz bliżej,
Kuba patrzy — jest już wyżej,
jeszcze jedna wielka wyrwa,
Octavia robi salto chyba.

BUM!

Cisza.

Kuba patrzy, Adrian dzwoni:
„Gdzie ty jesteś? Ile można?”
Kuba mówi: „Już dojeżdżam,
tylko droga była ciężka.”

Adrian czeka przy bramie,
słyszy Octavię już z oddali,
nie musi nawet patrzeć w stronę,
wie, że Kuba właśnie wali.

Kuba wysiada, drzwi zatrzaskuje,
Octavia jeszcze cała drży,
Kuba patrzy na Adriana,
uśmiecha się i mówi:

„Dla ciebie przejadę każdą drogę,
choćby miała dziur tysiące,
bo nieważne, co się stanie,
byle tylko być przy tobie.”

A Octavia pod latarnią
stoi cicho, zmęczona bardzo,
cztery koła, cały dzień,
i już chyba nie chce więcej.

Kuba jednak dobrze wie,
jutro znowu gdzieś pojedzie,
a gdy droga będzie dziurawa,
żadnej dziury nie zostawi.

Bo gdy Kuba jedzie Skodą,
to nie istnieje słowo „ominąć”,
każda dziura jest przygodą,
każdą trzeba zaliczyć, minąć…

Tylko że Kuba nie ominie —
on ją właśnie przejedzie.
Octavia znów zatańczy,
a Adrian będzie czekał wreszcie.
A zene stílusa
muzyka disco skoczna energiczna motywująca wesoła

Talán tetszene

A dal borítója جميلة يا الفيوم
v4

Készítette: Awad Al-Harbawi Suno AI

A dal borítója Los años
v4

Készítette: Roberty Blandino Suno AI

A dal borítója meg lassabb
v4

Készítette: Barna Kiss Suno AI

Kapcsolódó lejátszási lista

A dal borítója جمال الأرض
v4

Készítette: رضوان كنعو Ridwan kinho Suno AI

A dal borítója Без тормозов
v4

Készítette: Влад Воронин Suno AI

A dal borítója fałszywa miłość
v4

Készítette: Szymon Jagiełły Suno AI

A dal borítója indian
v4

Készítette: viLL 37 Suno AI