Dalszöveg
Intro (szeptem, prawie spoken word, z ambientem)
Zbrodnia to niesłychana…
Pani zabija pana…
I grzebie go… w gaju…
Na łączce… przy ruczaju…
Zwrotka 1 (niski, spokojny wokal, buduje się powoli)
Zasiewa liliję białą,
Zasiewając tak śpiewa:
„Rośnij, kwiecie, wysoko…
Jak on leży głęboko…”
Potem cała skrwawiona
Biegnie przez knieje, przez łąki,
Gdzie stary buk nad strumykiem
Czeka jak stary pustelnik.
Refren (mantra – powtarzamy to jak zaklęcie, z każdym razem mocniej, z warstwami wokalu)
Rośnij, kwiecie, wysoko,
Jak pan leży głęboko!
Jak pan leży głęboko,
Tak ty rośnij wysoko!
(i cicho w tle, jak echo:)
Ha… ha… mąż… ha… trup…
Zwrotka 2 (szybszy puls, napięcie rośnie)
„Kto tam?” – starzec otwiera,
A ona jak upiór wpada:
„Ha! mąż! ha! trup!”
„Niewiasto, co cię niesie
Wieczorną słotną dobą
Samą w lesie?”
„Nie dochowałam wiary…
Król srogi… mężowie wrócili…
Oto krew… oto nóż…
Starcze… wyznałam szczerze…”
Bridge (nagła cisza, tylko gitara i jej oddech – najbardziej „nasze” miejsce)
Dzieci wołają: „Mamo, gdzie tato?”
„W lesie… wróci wieczorem…”
A w nocy coś stuka po izbie,
Coś szepcze: „To ja… wasz tato…”
Zwrotka 3 / Climax (wszystko się nakłada – chórki, elektronika, wokal pęka)
Idą bracia… tuman na drodze…
„Gdzie brat?”
„Już nie wróci…”
A lilie rosną… rosną…
Wyżej niż ściany zamku.
Pani bierze wianek z lilii,
Ziemia drży… cerkiew tonie…
I słyszy głos spod korzeni:
„To ja… twój mąż… wasz brat…”
Outro / Ostatni Refren (wszystko zwalnia, zostaje tylko jeden głos i daleki pogłos)
Rośnij, kwiecie, wysoko…
Jak pan leży głęboko…
Jak pan leży głęboko…
Tak my… rośniemy… wysoko…
(ostatnie słowa prawie niesłyszalnie, jak westchnienie)
…nasza tajemnica… rośnie…
A zene stílusa
Traditional Folk, Country, Mystery, breakdown, sophisticated, mysterious, high tension, trance, fast tempo, depressive, catchy, night-lovingscene, Male Voice