Jeszcze dzieci bo życia nie znamy Lecz ruszymy już za chwilę w wielki świat Jeszcze w gnieździe a już skrzydła rozkładamy Aby lecieć gdzieś w nieznane jak ten wiatr
Tam przed nami są szczyty wysokie Wielkie wody przepłynąć nam trzeba Wąskie ścieżki lub drogi szerokie Wydepczemy od ziemi aż do nieba
Nasza Alma już nas nie utuli Kiedy skończy się szkolny nasz bal Ty w sukience błękitnej on w białej koszuli Odpłyniecie jak mgła w siną dal
Kiedyś sami zaczniemy świat zmieniać Gdy poznamy o co toczy się gra Ale zawsze będziemy szanować wspomnienia Tak długo jak długo się da
Gdy spotkamy się kiedyś po latach Gdy będziemy wiedzieli jak być i jak żyć Pogadamy gdzieś w barze o sensie tego świata Ale dzisiaj musimy już stąd iść Pogadamy gdzieś w barze o sensie tego świata Ale dzisiaj musimy już stąd iść Ale dzisiaj musimy już stąd iść
A zene stílusa
a cheerful but very emotional ballad for acoustic guitar, sung by an adult man, lots of harmonics and polyphony, guitar solo at the beginning and end of the ballad