[Verse 1] Znów rozrywa mnie cisza Gdy nie słyszę twoich słów Każda noc taka pusta Jakby brakowało tchu Patrzę w sufit jak w przepaść Licząc gwiazdy twoich łez Tylko imię masz w głowie Krzyczę je aż brak mi sił
[Chorus] Bo ja kocham cię Aniu Tak że pali mnie jak prąd Nie ucieknę już Aniu Choćby walił się ten ląd Cały świat nie ma znaczenia Kiedy mam twój jeden dotyk rąk Bo ja kocham cię Aniu To jest mój potężny rock
[Verse 2] Twoje zdjęcie na ścianie Krzywo wisi Tak jak ja Kiedy brak mi twojego Krzywego Szczerego dna Twoje włosy na bluzie Noszę jak ukryty znak Każdy krok Każde słowo Prowadzi mnie z powrotem tam
[Chorus] Bo ja kocham cię Aniu Tak że pali mnie jak prąd Nie ucieknę już Aniu Choćby walił się ten ląd Cały świat nie ma znaczenia Kiedy mam twój jeden dotyk rąk Bo ja kocham cię Aniu To jest mój potężny rock
[Bridge] Jeśli jutro spłonie dzień Będę stał przy tobie Wiesz (hey!) Nie ma odwrotu Nie ma dróg Chcę wciąż słyszeć twój śmiech
[Chorus] Bo ja kocham cię Aniu Tak że pali mnie jak prąd Nie ucieknę już Aniu Choćby walił się ten ląd Cały świat nie ma znaczenia Kiedy mam twój jeden dotyk rąk Bo ja kocham cię Aniu To jest mój potężny rock
A zene stílusa
rock, Big, anthemic Polish rock ballad that explodes into a stadium chorus; crunchy guitars lock with driving bass and tight drums, verses start in a tense half-time groove then double-time on the hook, male vocals with raspy top-end and stacked gang shouts on the title line