A3

50

Zenét készítette: Norbert Tarczyluk Suno AI

A3
v5

@Norbert Tarczyluk

A3
v5

@Norbert Tarczyluk

Dalszöveg
[Intro: Heavy breathing]
(Huff... huff...)
(Clink! Clank!)
Mówili, że błędy popełniane po raz enty to szaleństwo...
Dziś to szaleństwo zamieniam w siłę.
Dla tych, co nie wierzyli. Dla samego siebie.

[Verse 1]
Wchodzę na salę, zapach potu i zimnej stali
Tu nie ma miejsca dla tych, co w połowie drogi wymiękali.
Gryf na barkach to nie ciężar, to suma moich win
Wyciskanie na płaskiej (na płaskiej!), by wyjść z tych mrocznych dni.
Każda kropla potu to zmyty grzech z podwórka
Hierarchia wartości jasna – nie liczy się biurka...
...tylko charakter, co w bólach rodzi się tu na nowo
Dziś wiem, że dałem radę, bo dałem samemu sobie słowo! (słowo!)
Największa walka jest z samym sobą, tu nie ma sędziego
Dźwigam ten los, by nie stać się cieniem człowieka żadnego.


Czuję ogień w mięśniach, tętno bije jak werbel
Nie patrzę na innych, bo znam swoją drogę i cel!

[Chorus: Anthemic]
To jest ten moment! (ten moment!) By przełamać granice
Zmienić swe ciało, a za nim zmienić swe życie (życie!)
Wznosy bokiem ku niebu! (ku niebu!) Barki jak głazy
Wychodzę na ludzi, bez strachu i bez urazy.
Jeszcze jeden raz! (raz!) Choć nogi już miękną
Przez to piekło musisz przejść, by zobaczyć piękno! (piękno!)

[Verse 2]
Serie łączone z losem, życie zwinięte w precel
Pytasz o receptę? Dyscyplina to twój becel.
Kiedy palą barki, to duma rośnie pod skórą
Nie bądź chorągiewką, co miota się pod chmurą.
Szanuję swą drogę, choć była kręta jak kable
Wyciskam z życia to co najlepsze, trzymając hantle.
Mama dumna, bo widzi, że syn nie błądzi w nałogach
Siłownia uczy pokory, tu znika każda trwoga.
Prawdziwe wartości wrosły w beton jak korzenie drzewa
Dziś nie szukam poklasku, bo lasu rąk mi nie trzeba.


Słyszysz to? (szum w uszach)
Ciało krzyczy: "Dość!".
Umysł szepcze: "Więcej!".
Ból jest chwilowy... Duma zostaje na zawsze!
ZróB TO! OSTATNIE POWTÓRZENIE!

[Chorus: Anthemic]
To jest ten moment! (ten moment!) By przełamać granice
Zmienić swe ciało, a za nim zmienić swe życie (życie!)
Wznosy bokiem ku niebu! (ku niebu!) Barki jak głazy
Wychodzę na ludzi, bez strachu i bez urazy.
Jeszcze jeden raz! (raz!) Choć nogi już miękną
Przez to piekło musisz przejść, by zobaczyć piękno!

[Outro]
Goniąc swe sny... (sny... sny...)
Tędy wychodzi się na ludzi, bracie.
Polska Wersja... Motywacja... (Motywacja...)
[End]
A zene stílusa
Polish Hip Hop, Male Vocal, Deep Baritone, 120 BPM, Rhythmic Flow, Gritty Atmosphere, Melancholic Piano Melody, Hard-hitting Boom Bap Drums, Anthemic Chorus, Layered Backing Vocals, Determined, Intense.

Talán tetszene

Kapcsolódó lejátszási lista