[Verse 1] Angeliko Zegar tyka A ty wciąż przed lustrem stoisz Ja pod klatką Silnik mruczy Znów na awaryjnych stoję Mówię: "Wyjdź już Bo impreza zaraz sama się zacznie" Ty: "Jeszcze chwilka Jeszcze sukienka" – i znów jestem na dnie
[Chorus] Angeliko Ty zawsze spóźniasz się A ja twój kierowca Wiesz Stoję pod blokiem Mróz czy deszcz Czekam na ciebie Aż zejdziesz wreszcie Angeliko Ty zawsze spóźniasz się Ale wciąż wożę cię Bo gdy wsiadasz Śmiejesz się I już zapominam Że spóźniłaś się
[Verse 2] Piętnaście minut Potem dwadzieścia Telefon milczy uparcie Ja znam sąsiadów Każdy z okna patrzy na tę farsę Piszesz: "Już jadę!" A ja dobrze znam te twoje sztuczki Bo "już jadę" u ciebie znaczy jeszcze trzy poprawki szminki
[Chorus]
[Bridge] Powiem ci szczerze Kochana Kiedyś odjadę specjalnie Zostawię tylko krótką wiadomość: "Dziś włączę sumienie" Ale jak stoisz w drzwiach Kręcisz włosami Patrzysz tak słodko na mnie [low vocal register] To znów otwieram drzwi od strony pasażera – wsiadaj kochanie
[Chorus]
A zene stílusa
Bouncy disco polo groove with bright synth leads, steady four-on-the-floor kick, and playful male vocals; verses stay tight and jokey over a simple bassline, chorus explodes with stacked gang shouts and claps, middle section adds a brief synth hook before the final chant-heavy refrain., disco polo