Dalszöveg
Zwrotka 1
Ściany z ekranów, ulice z neonów,
czyjeś oczy patrzą wciąż zza zasłon.
Mówisz „żyję”, ale czujesz w kościach,
że ten świat jest zbudowany z klocków.
Refren
Każdy z nas jak Truman,
w teatrze bez końca,
gra rolę napisaną,
choć nie zna scenariusza.
W sztucznym niebie szukam
prawdy, która nie znika —
czyja ręka reżyserem,
a gdzie wolna jest muzyka?
Zwrotka 2
Chwile sklejone jak kadry z filmu,
obcy głos podsuwa ci myśli.
Za kulisami śmiech brzmi zbyt głośno,
czy to ja, czy już ktoś inny?
Zwrotka 3
Słońce wschodzi, ale z plastiku,
ptaki lecą w pętli jak nagranie.
Dotknąć nieba – a czuję szkło,
co rozbija się tylko w wyobraźni.
Refren
Każdy z nas jak Truman,
w teatrze bez końca,
gra rolę napisaną,
choć nie zna scenariusza.
W sztucznym niebie szukam
prawdy, która nie znika —
czyja ręka reżyserem,
a gdzie wolna jest muzyka?
Zwrotka 4
Może ktoś patrzy, czeka na finał,
na gest, którym złamię tę scenę.
Jeśli znajdę drzwi poza obrazem,
czy pójdziemy tam razem?
Bridge (mostek)
Nie chcę być tylko odbiciem,
cudzej projekcji cichym cieniem.
Chcę dotknąć świata, który oddycha,
i uwierzyć, że istnieje.
Refren (x2 na zakończenie)
Każdy z nas jak Truman,
w teatrze bez końca,
gra rolę napisaną,
choć nie zna scenariusza.
W sztucznym niebie szukam
prawdy, która nie znika —
czyja ręka reżyserem,
a gdzie wolna jest muzyka?