Idziesz pewny, patrzysz w dal Nie wiesz nawet, że tu gram swój bal Twoje kroki dudnią w mojej głowie A ja już plan mam w prawej kieszeni schowany, człowieku!
Gryzę w piętę! Nie uciekaj, nie zatrzymasz mnie! Gryzę w piętę! Jak rock’n’roll w żyłach – czuję gniew! Gryzę w piętę! Nie patrz w górę, patrz pod stopy swe Bo gryźć w piętę to mój bunt i mój grzech
Świat jest wielki, a ja mam pazur Mały cień w korytarzu hazardu Nie gram w karty, gram w instynkt dziki I wciąż gonię za tym, co szybsze niż krzyk elektryczny
Gryzę w piętę! Nie uciekaj, nie zatrzymasz mnie! Gryzę w piętę! Jak rock’n’roll w żyłach – czuję gniew! Gryzę w piętę! Nie patrz w górę, patrz pod stopy swe Bo gryźć w piętę to mój bunt i mój grzech
Tyś olbrzym, ja jak wiatr Z małych zębów płynie krwawy fakt Nie ma zasad, kiedy gra jest o przetrwanie Będziesz tańczył, kiedy cię dopadnę!
Gryzę w piętę! (Hej!) Nie uciekaj, nie zatrzymasz mnie! Gryzę w piętę! Jak rock’n’roll w żyłach – czuję gniew! Gryzę w piętę! W moim świecie to jest hymn i cel Bo gryźć w piętę… to znaczy żyć na sto decybeli!