[Verse] Jeżdżę sobie żółtą taxi Po bruku Nowego Jorku Pędzę między drapaczami W blasku świateł w centrum huku [Verse 2] Pasazerowie wsiadają Z historii tysiącem mil Rozmowy rozganiają Samotności złamany styl [Chorus] Żółta taxi w nocnej mgle Nowy Jork oddycha snem Każdy kurs to nowy cel Podróż życia w mieście snu [Bridge] Ludzie śmieją się i płaczą W każdym rogu inna gra Kierowcy się nie tłumaczą Po prostu jadą przed siebie [Verse 3] Gasną światła na Broadwayu Noc układa się do snu Zamykane są teatry A ja dalej mknę wśród tłumów [Chorus] Żółta taxi w nocnej mgle Nowy Jork oddycha snem Każdy kurs to nowy cel Podróż życia w mieście snu