[Intro] [Dźwięk ostrzenia kosy i akordeon] (Pawlak): Podejdź no do płota... (Kargul): Jako i ja podchodzę...
[Verse 1 - Pawlak Style] [High-pitched, raspy, energetic] Srebrzysty tuman opadł na doliny Gdzieś w gęstym mroku zniknęły ścieżyny Ale u ciebie Kargul słońce jakby jaśniej świeci U sąsiada zawsze tłuściejsze są dzieci Kot na tym płocie – to szpieg zawodowy A każdy kamień do kłótni gotowy Pamiętasz sąsiad ten ból pod żebrami? Gdyśmy tu przyszli z pustymi rękami
[Verse 2 - Kargul Style] [Deep, slow, stubborn] Ziemia obiecana, a w sercu wciąż lęk I ten karabin, co wydał swój szczęk Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie Więc trzymaj ten granat mocno w swej dłonie Podejdź no do płota – wołam przez zęby Choć w głębi duszy nie chcę tej wyręby Groteska na progu, gdy świnię malujesz Gdy cudze nieszczęście po cichu świętujesz
[Chorus - Duet] [Majestic and rhythmic] Sami swoi, a każdy jak wilk Wrogowie najmilsi, co znają nasz krzyk Granat w kieszeni na wszelki wypadek Bo honor to świętość, a miedza to spadek Sami swoi, w tej glinie ulepieni Nienawiścią i miłością na wieki złączeni
[Bridge - Melancholic] [Slow accordion solo] Wszystko, co nasze, na tej ziemi zostaje Nawet ta złość, co nam życie psuje Rower na ścianie, koty w kominie Wszystko przeminie, a miedza nie zginie
[Verse 3 - Fast and Fierce] Oddaj te trzy palce za święty spokój Zrób na tej wojnie ostatni krok w bok Bo wróg to skarb największy, jaki mamy Bez kogo będziemy otwierać te bramy? Groteska się kończy, zostaje ta ziemia I echo powiedzeń, co świat nasz odmienia
[Outro] [Fading music] (Pawlak): Kargul... podejdziesz? (Kargul): Podejdę... sami swoi. Tylko miedza taka szeroka... [End]
Style de musique
Traditional Polish Folk, old man vocals, Eastern borderland accent, zaciąganie, theatrical male duet, raspy and emotional, cinematic folk waltz, accordion, violin, double bass, vintage 1950s movie atmosphere, storytelling.