[Verse 1] Szesnaście lat Świat pękł na połowę Ciężkie myśli kładły mi się na głowę Straciłam dziecko – moją krew Moją cząstkę W pokoju Gdzie ból wiązał ciasną wstążkę
Milczące ściany liczyły moje łzy Na parapecie gasły małe sny Każdy oddech jak rozpaczliwy szept Czy jeszcze kiedyś w sobie uniosę sens
[Chorus] Cząstka Która mnie akceptuje Mieszka gdzieś głęboko we mnie Nie ocenia Gdy upadnę Kiedy plączę się w własnym lęku Cząstka Która mnie akceptuje Nawet gdy nie umiem siebie Przytulona do mojego serca Powtarza: "Jeszcze uwierz"
[Verse 2] Lata minęły Zmieniłam twarz i głos Ale pamięć wciąż trzyma tamten głos W cudzych oczach szukałam własnych barw Bałam się Że jestem tylko swoim brakiem Sam na sam
Zrozumiałam Że w ranach rośnie tlen Że mogę spojrzeć sobie w oczy – nie uciec Już nie proszę Byście mnie chcieli Uczę się kochać tę Co została w mej skórze W mojej kieszeni
[Chorus] Cząstka Która mnie akceptuje Mieszka gdzieś głęboko we mnie Nie ocenia Gdy upadnę Kiedy plączę się w własnym lęku Cząstka Która mnie akceptuje Nawet gdy nie umiem siebie Przytulona do mojego serca Powtarza: "Jeszcze uwierz"
[Bridge] Może nie będę już nigdy taka jak przedtem Ale w tym też jest jakiś cichy sens Uczę się trzymać za rękę tamtą dziewczynę Która myślała Że jest tylko swoim cieniem
[Chorus] Cząstka Która mnie akceptuje Mieszka gdzieś głęboko we mnie Nie ocenia Gdy upadnę Kiedy plączę się w własnym lęku Cząstka Która mnie akceptuje Nawet gdy nie umiem siebie Przytulona do mojego serca Powtarza: "Jeszcze uwierz"
Style de musique
Intimate Polish pop ballad, female vocals; soft piano and airy pads in the verses, subtle organic percussion blooming in the chorus. Vocal rides close and confessional at first, then rises into a cathartic hook with stacked harmonies. Add warm bass and distant guitar swells in the second half to lift the emotion while keeping the arrangement delicate and spacious.