Paroles
Na peronie noc, neon mruga jak wyrzut
Rdza na torach pamięta więcej niż ten tłum
Parowóz sapie, jakby chciał jeszcze raz
Przeciąć ciszę, zanim ktoś go sprzeda za złom i czas
Tu nie ma plastiku, tu pachnie węglem i snem
Rozkład jazdy wypalony głęboko we mnie
Bo ja jestem z torów, z dymu i stali
Z czasów, gdy pociągi duszę miały
Stara polska kolej – mój jedyny dom
Nie zatrzymasz mnie sygnałem „Stój”, nie teraz, nie stąd
EU07 ryczy jak lew z innej ery
Semafor mruga – zielone, więc wierzę
W Wolsztynie świt, para gryzie niebo
A nowy świat chce ciszy, chce mnie wymazać kredą
Nie klikam historii, ja ją znam na pamięć
Każda śruba mówi: „zostań, nie uciekaj, nie kłam”
Bo ja jestem z torów, z dymu i stali
Z czasów, gdy pociągi duszę miały
Stara polska kolej – mój jedyny dom
Nie zatrzymasz mnie sygnałem „Stój”, nie teraz, nie stąd
Nie chcę szyby bez rys
Nie chcę ciszy jak grób
Chcę stukotu kół
Co mi przypomina, kim byłem tu
Niech mówią: relikt, złom, przeszły czas
Ja stoję na torach – i to jest mój znak
Bo ja jestem z torów, z dymu i stali
Z czasów, gdy pociągi duszę miały
Stara polska kolej – krwiobieg, rdzeń
Dopóki jadą składy, ja też będę
Gwizdek, para, noc
I wiem jedno –
Ten pociąg jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.