Bo jeśli tak... to byłeś najokrutniejszym rozdziałem mojego życia. A jeśli nie – to dlaczego pozwoliłeś, żeby to tak się skończyło?
Nie żądam odpowiedzi. Nie żądam wyjaśnień. Ale jedno Ci powiem, i zapamiętaj to dobrze:
Nie depcze się serca, które Ci zaufało. Nie zostawia się tak po prostu osoby, która zbudowała z Tobą swój świat.
Złamałeś mnie, Łukasz. Tak cicho, bez krzyku. Bez dramatów. Ale do kości. I jeśli choć jedna cząstka Ciebie kiedyś mnie kochała – to właśnie teraz powinna Cię zaboleć ta wiadomość.
Nie chcę już niczego od Ciebie. Poza jednym: żebyś kiedyś poczuł to, co ja czułam przez Ciebie. I żebyś wtedy wspomniał moje imię z drżeniem. Bo ja nie byłam „jedną z wielu”. Ja byłam tą, która kochała Cię naprawdę.