Paroles
“Piosenka o Telewizorze z Kosmosu”
(Zwrotka 1)
Stałem na półce w wielkim sklepie,
Nikt mnie nie chciał, kurz mnie pieprzył w nos.
Obok nowe modele, same cuda,
A ja tylko marzyłem, by ruszyć stąd.
Dni mijały, ludzie wciąż przechodzili,
Nikt nie patrzył na mnie, jakbym był cień.
Aż tu nagle wszedł ON, ktoś wyjątkowy,
Astronauta, naukowiec – to był dzień!
(Refren)
Hej, hej, los się uśmiechnął,
Polecę w Kosmos, ja, mały TV!
Z moim kumplem, astronautą,
Przeżyłem przygód niezliczone dni.
(Zwrotka 2)
Na orbicie śledziłem gwiazdy,
Widziałem Ziemię – to był widok cud.
Razem z kumplem oglądaliśmy galaktyki,
Śmiejąc się z płonących meteorytów i chmur.
Gdy nadciągała cisza kosmosu,
On włączał mnie, by usłyszeć głos.
Byłem przyjacielem, ekranem, lustrem,
I choć byłem stary – dawałem mu moc!
(Refren)
Hej, hej, los się uśmiechnął,
Polecę w Kosmos, ja, mały TV!
Z moim kumplem, astronautą,
Przeżyłem przygód niezliczone dni.
(Zwrotka 3)
Lecz pewnego dnia coś zaczęło stukać,
Ekran migotał, w głośniku trzask.
Astronauta smutno na mnie patrzył,
„Ach, mój telewizor, co się z tobą stało tak?”
Jeszcze chwilę działałem, dla niego, dla nas,
Ale wiedziałem, że mój czas minął już.
Powrót na Ziemię, niebo szare,
Na śmietniku kończył się mój kurs.
(Refren)
Hej, hej, tak to bywa,
Los się zmienia, choć trudno to znieść.
Z naukowcem w kosmosie byłem kumplem,
Teraz czas spocząć i po prostu zgasnąć gdzieś.
(Bridge)
Więc jeśli znajdziesz gdzieś starego kumpla,
Co widział więcej, niż można śnić,
Pomyśl o mnie, jak błyszczałem wśród