Oczy Magdaleny — zielone jak wiosna, W nich mgła tajemnic i cisza radosna. Patrzą — a serce od razu się ściele, Jak łąka pod słońcem, co grzeje wesele.
Włosy ma miękkie jak noc po burzy, Wiatr się w nie gubi, gdy cisza się dłuży. Uśmiech ma ciepły, co mury rozkruszy, A śmiech jej potrafi zagłuszyć duszy.