W małej kapliczce przydrożnej króluje Panna Najświętsza i świeci ludziom i polom z małej świątyni swej wnętrza. W Królowej nieba koronie, z Dzieciątkiem Bożym na łonie, uśmiecha się w słońcu, zda się, i w zorzy zachodniej płonie. Wyrzeźbił ci Ją w lipowym drewnie artysta ludowy, a zorza, tęcze i blaski oddała w hołdzie Królowej. - Weź je, Najświętsza Panienko, złoto z purpurą w błękicie, jak maki, róże i chabry wyrosłe przy miedzy w życie. Jak kwiaty pól, łąk i gajów, co postać Twą cudnie wieńczą, weź zorze w ojczystym kraju - niech grają Ci blasków tęczą. Jan ZMROK