[Zwrotka 1] W cieniu katedry starego świata, kamień pamięta oddech dawnych dni. Każdy łuk niesie cichą opowieść, którą do nieba prowadził wiatr i świt.
W sklepieniach tańczy święta geometria, jak gwiezdny zapis ukryty wśród ścian. Cisza brzmi głośniej niż tysiące słów, gdy światło budzi uśpiony plan.
[Przedrefren] Organy płyną jak spokojna rzeka, skrzypce malują złoty krąg. Dzwony unoszą marzenia wysoko, a serce odnajduje własny dom.
[Refren] W cieniu katedry starego świata, tam gdzie kamienie pamiętają blask. Niech płynie pieśń przez wieki i ludzi, niosąc nadzieję raz jeszcze w nas.
W cieniu katedry starego świata, chóry otwierają nieba próg. Każdy oddech staje się modlitwą, każdy dźwięk prowadzi ku światłu znów.
[Zwrotka 2] Witraże budzą barwy poranka, tańczą po murach niczym cichy sen. Dzwony rozchodzą się ponad doliną, jak fale światła pośród ziem.
Może w harmonii ukryto odpowiedź, której od wieków szuka każdy z nas. Może wystarczy zatrzymać się chwilę, by usłyszeć własny wewnętrzny głos.