Znasz ten adres? Stary Klukom, szary mur Adrian wchodzi w gęsty, narkotyczny sznur W kieszeni pusto, w głowie tylko prochy Los mu zgotował same ciężkie lochy Nie ma już marzeń, nie ma już siły Zimne dreszcze ciało mu wykrzywiły
On ćpa i sprzedaje to, co ma najdroższe Życie Adriana staje się coraz gorsze W Starym Klukomiu mrok go otula Zepsuta maszyna, pęknięta kula (na-na-na)
Za działkę towaru odda każdą chwilę Przeszedł już w bagnie zbyt wiele mil Daje dupy w cieniu, byle mieć na rano Takie przeznaczenie mu tutaj pisano Nikt nie zawoła, nikt nie poda dłoni Adrian przed prawdą wciąż w amoku goni
Klukom, Klukom, stare ściany Adrian w prochu zapomniany