Lời bài hát
Zwrotka 1
Ja pisałem te wersy przy klatkach i blokach, Ty siedziałeś po nocach i składałeś to w całość. Przychodziłem do studia z głową pełną problemów, A ty mówiłeś: "Nagraj, resztę zostaw po mojej stronie".
Nie znałem tych wszystkich nazw, kompresorów i korekcji, Wiedziałem tylko, że po twojej robocie brzmi to lepiej. Wracałem rano do domu, ty dalej przed monitorem, Gdy ja spałem po robocie, ty kończyłeś ten projekt.
Pamiętam stare słuchawki, puste paczki po kawie, I ten ekran świecący jak latarnia nad ranem. Każdy chciał słuchać efektu, mało kto widział drogę, Ile razy zaczynałeś od nowa tę robotę.
Refren
To dla ciebie brat, za te noce bez snu, Za te bity i chwile, kiedy brakowało tchu. Gdy wszyscy chcieli numer, ty dawałeś mu duszę, Dzisiaj lecą te wersy, więc należą też do ciebie.
Zwrotka 2
Ludzie widzą mnie na scenie, światła biją w moją twarz, Ale nie widzą producenta, który stał za tym od lat. Kiedy mówiłem: "Dobre jest", ty mówiłeś: "Jeszcze nie", I siedziałeś kolejne godziny poprawiając jeden fragment.
Ja znałem życie z osiedla, ty znałeś dźwięku język, Potrafiłeś z paru śladów zrobić coś większego niż my. Nieraz chciałem już odpuścić, rzucić wszystko i iść, A ty wysyłałeś bit i wracała chęć żeby żyć.
Refren
To dla ciebie brat, za te noce bez snu, Za te bity i chwile, kiedy brakowało tchu. Gdy wszyscy chcieli numer, ty dawałeś mu duszę, Dzisiaj lecą te wersy, więc należą też do ciebie.
Zwrotka 3
Nie było wielkich pieniędzy, sponsorów ani układów, Tylko pasja i wiara, że coś z tego powstanie. Dlatego jeśli dziś ktoś pyta, jak powstał ten album, Mówię: "Było nas dwóch, nie tylko ten przy mikrofonie".
Bo za każdym moim numerem, Za każdym refrenem i bitem, Stał chłopak przy komputerze, Który wierzył w to bardziej niż wszyscy.
Outro
Dla tych, których nie widać na zdjęciach. Dla tych za ekranem. Dla producentów. Szacunek.
Phong cách âm nhạc
Polish street rap, 90 BPM. Deep bass voice, low male vocals, gritty and authentic delivery. Heavy boom bap drums, dark piano, deep bassline, atmospheric night mood. Realistic lyrics from a street rapper thanking his music producer for years of work, loyalty, late studio nights and belief in the project. Raw emotions, brotherhood, respect, authentic urban storytelling. No singing, only rap. Powerful, emotional and cinematic.