Lời bài hát
[Verse 1]
Na SOR-ze wchodzi kicia,
i od razu cisza w drzwi.
Jednym spojrzeniem ustawia,
kto ma stać, a kto ma iść.
Dyrektor też się prostuje,
naczelna łapie rytm.
Bo tu rządzi jedna pani,
gdy ma w oku ogień, błysk.
[Pre-Chorus]
I nie pyta, kto ważniejszy,
tylko mówi: „Ruch, już dziś”.
Każdy zna ten jej porządek,
jak ma być, to musi być.
[Chorus]
Kicia oddziałowa, hej!
Kicia oddziałowa, hej!
Po kątach stawia wszystkich,
i nikt nie powie „nie”.
Kicia oddziałowa, hej!
Kicia oddziałowa, hej!
Na SOR-ze jest jak burza,
i każdy zna jej sznyt.
[Verse 2]
A misiu w białym pojeździe
goni miasto, dzień po dniu.
W karetce robi robotę,
gdy świat się sypie w tłum.
Zapięty pas, zimny ranek,
kolejny telefon w ręku.
Leczy ludzi za przychodnię,
bez zbędnych słów i zbędnych lęków.
[Pre-Chorus]
Jak trzeba, to jest pierwszy,
jak trzeba, to wie gdzie stać.
Zanim przyjdzie czyjaś kolej,
on już zdąży serce dać.
[Chorus]
Kicia oddziałowa, hej!
Kicia oddziałowa, hej!
Po kątach stawia wszystkich,
i nikt nie powie „nie”.
Kicia oddziałowa, hej!
Kicia oddziałowa, hej!
Na SOR-ze jest jak burza,
i każdy zna jej sznyt.
[Bridge]
Kicia pilnuje tych ścian,
misiu pilnuje tych dróg.
Ona ma porządek w rękach,
on ma oddech, ma ten ruch.
Jak się świat przewraca nagle,
oni wiedzą, co i jak.
Jedna królowa na oddziale,
jeden ratownik jak znak.
[Chorus]
Kicia oddziałowa, hej!
Kicia oddziałowa, hej!
Po kątach stawia wszystkich,
i nikt nie powie „nie”.
Kicia oddziałowa, hej!
Kicia oddziałowa, hej!
Na SOR-ze jest jak burza,
i każdy zna jej sznyt.
Phong cách âm nhạc
Reggae with a laid-back one-drop groove and skanking guitar on the offbeat; verse stays warm and conversational with bass and organ bubbling low, pre-chorus lifts with handclaps and rising harmony, chorus opens wider with gang vocals on the hook. Lead vocal is close-mic and playful, with short echo throws on the last word of each hook line. Light conga fills, tape-delay guitar splashes, and a sunlit, punchy mix keep it buoyant.