[Verse 1] Adam znów przyniósł flaszkę Mówi: “Panowie Jest cel” Adrian tylko się śmieje “ja w pracy Ale co tam Lej” Grzegorz liczy kieliszki Maciej chowa swój telefon Żeby nikt nie nagrywał Jak się kończy ten wieczór
[Chorus] Hej Za wódkę i kłopoty Za głupie żarty do nocy Za to Że zawsze jest ktoś Kto odprowadzi nas do drzwi Hej Niech się kręci ta głowa Gorzka prawda Słodkie słowa Czterech kumpli i butelka I znów za daleko mi
[Verse 2] Adam dzwoni do byłej Adrian pisze: “wrócę sam” Grzegorz chce być poetą A wychodzi bełkot nam Maciej nagle się zwierza Że mu życie z rąk już spadło I tylko przy tym stoliku Wszyscy słuchają go na poważnie naprawdę
[Chorus] Hej Za wódkę i kłopoty Za głupie żarty do nocy Za to Że zawsze jest ktoś Kto odprowadzi nas do drzwi Hej Niech się kręci ta głowa Gorzka prawda Słodkie słowa Czterech kumpli i butelka I znów za daleko mi
[Bridge] A jutro każdy przysięga “to był ostatni raz” Do pierwszej wolnej soboty Gdy znów ktoś napisze “jazda Czas!” I znów ta sama melodia Ten sam bar i ten sam stół Bo łatwiej z wódką na ustach Mówić to Co boli tu
[Chorus] Hej Za wódkę i kłopoty Za głupie żarty do nocy Za to Że zawsze jest ktoś Kto odprowadzi nas do drzwi Hej Niech się kręci ta głowa Gorzka prawda Słodkie słowa Czterech kumpli i butelka I znów za daleko mi (hej!) Czterech kumpli i butelka Aż się urywa film
Phong cách âm nhạc
Rowdy Polish bar singalong, male vocals; stomping folk-rock groove with accordion riffs, chunky acoustic guitar strums, and a fat, swaggering bass. Verses stay talky and storytelling, drums in a swinging half-time. Chorus explodes with gang vocals and claps, last run-through adds octave harmonies and a shout-along outro.