[Intro] Łukasz z Melmanowa (hey!) W rękach cały dzień ster
[Verse 1] Od świtu na polu Kurz na butach W oczach żar Zielonym John Deerem Rysuje po ziemi szlak Na przyczepie brokuł Śmieje się z każdego dróg znak Bo on zna te miedze Jak swój własny każdy krok
[Chorus] Łukasz z Melmanowa Zielony smok Co orze świat Brokułką wieś pozdrawia Głową skinie Gaz do dna Po robocie leci korn Pusta szklanka Jeszcze raz Łukasz z Melmanowa Cały powiat dobrze zna
[Verse 2] Z Jaruzelem znowu Krzyczy Że ma rację dziś O dwa centy w polu I o to Gdzie skręcić w mig Najpierw jest iskra Potem już ich bawi krzyk Bo za pięć minut Siedzą razem przy tym drzwiach
[Chorus] Łukasz z Melmanowa Zielony smok Co orze świat Brokułką wieś pozdrawia Głową skinie Gaz do dna Po robocie leci korn Pusta szklanka Jeszcze raz Łukasz z Melmanowa Cały powiat dobrze zna
[Bridge] Pod stodołą stoi siódemka Czarna Lśni jak świeży deszcz Jak się zmieni z pola w pana Cała wieś już o tym wie (hey!) Ktoś tam szepcze: "ile to ma?" On się śmieje Mówi: "leć" Najpierw trasa Potem korny I od nowa cały dzień
[Chorus] Łukasz z Melmanowa Zielony smok Co orze świat Brokułką wieś pozdrawia Głową skinie Gaz do dna Po robocie leci korn Pusta szklanka Jeszcze raz Łukasz z Melmanowa Śmiech Brokułka Korn i trans
Phong cách âm nhạc
Upbeat Polish pop-folk banger, male vocals, bouncy acoustic guitars stacked with bright accordion and snappy drums; verses stay tight and storytelling, chorus jumps with gang vocals and claps, bass warm and simple. Second half adds stomps and vocal chants for a rowdy bar-singalong feel, quick ending on a shouted hook.