Lời bài hát
Zwrotka 1
Znów patrzę w sufit, piąta nad ranem
Myśli krążą szybciej niż tramwaj po mieście
Miałem być twardy, a wyszło jak zawsze
Serce za miękkie, życie za ciężkie
Każde jej „cześć” brzmi jak obietnica
Każde milczenie jak koniec świata
Niby się śmieję, a w środku cisza
Bo wiem, że znowu nie jestem pierwszy
Pre-refren
Mówią: „odpuść, to nie ma sensu”
Ale jak mam przestać chcieć?
Refren
Tak bardzo, tak bardzo chciałbym być obok
Choć los mi ciągle podstawia nogę
Tak bardzo, tak bardzo chcę jedną szansę
Zanim znów zostanę sam na przystanku marzeń
Tak bardzo, tak bardzo chciałbym uwierzyć
Że tym razem to nie jest sen
Ale między mną a nią
Zawsze stoi ktoś… albo cień
Zwrotka 2
W kieszeni drobne, w głowie chaos
W słuchawkach piosenka o niczym
A ja bym chciał prostych odpowiedzi
Na pytania, które boję się zadać
Czy to ja tworzę sobie potwory
Czy naprawdę ktoś zabrał mi tlen
Bo czasem mam wrażenie, że walczę
Z kimś, kogo może wcale nie ma
Pre-refren
Każdy mówi: „czas to leczy”
Tylko czemu boli bardziej dziś?
Refren
Tak bardzo, tak bardzo chciałbym być obok
Choć los mi ciągle podstawia nogę
Tak bardzo, tak bardzo chcę jedną szansę
Zanim znów zostanę sam na przystanku marzeń
Tak bardzo, tak bardzo chciałbym uwierzyć
Że tym razem to nie jest sen
Ale między mną a nią
Zawsze stoi ktoś… albo cień
Bridge
Lato mija szybciej niż obietnice
Jesień przynosi pytania bez odpowiedzi
Zima uczy, jak marznąć w środku
A wiosna kłamie, że wszystko się zmieni
Może wystarczy jedno pytanie
Jedno „czy my to w ogóle my?”
Bo bardziej boli niewiedza
Niż najgorsze „nie”
Refren (ostatni)
Tak bardzo, tak bardzo chciałbym być obok
Nawet jeśli miałoby boleć
Tak bardzo, tak bardzo wolę prawdę
Niż iluzję, w której znów się topię
Tak bardzo, tak bardzo chcę się odważyć
Zanim zgaśnie ostatni sens
Bo jeśli nie zapytam dziś
To jutro znów wygra… cień
Outro
A jeśli to wszystko tylko w mojej głowie
To niech ktoś wreszcie mnie obudzi
Bo między mną a nią
Jest za dużo ciszy
I za mało ludzi
Phong cách âm nhạc
Polska piosenka rockowa / alternatywna w stylu Zabili mi Żółwia, inspirowana utworem „Wiosna”. Tempo średnie, emocjonalne, lekko surowe brzmienie. Gitara elektryczna z delikatnym przesterem, prosta linia basu, żywa perkusja. Męski wokal, młody głos, lekko zachrypnięty, szczery, śpiewany z emocjami. Klimat nostalgiczny, wiosenny — nadzieja mieszająca się z bólem i niepewnością. Tekst o miłości, która jest blisko, ale coś lub ktoś stoi na przeszkodzie. Motywy: wiosna jako symbol nowego początku, iluzje, samotność, strach przed zadaniem jednego ważnego pytania. Refren prosty, powtarzalny, łatwy do zaśpiewania na koncertach. Zwrotki refleksyjne, codzienne obrazy, emocjonalna szczerość bez patosu. Nastrój: smutek → nadzieja → emocjonalne uniesienie w refrenie.