[Verse 1] Siedzisz naprzeciw A jakbyś była za szkłem Śmiejesz się z czegoś Co nie ma nic wspólnego ze mną Palcem rysujesz Kręgi w kawie Kręgi w mojej głowie Pytasz Jak leci A przecież wiesz Że nie powiem
[Chorus] Tylko popatrz na mnie raz jak na swojego Jak na kogoś Komu zdradzasz każdy strach Ja tu stoję Ty masz do mnie zawsze daleko Choć twój płaszcz zahacza o mój przy każdych drzwiach Taka prosta sprawa A dla mnie cały świat Kochać kobietę Której nigdy nie będę miał
[Verse 2] Znają cię wszyscy Ja znam cię trochę za bardzo Pamiętam daty Których ty nie trzymasz już w kalendarzu Kupujesz wino Dla kogoś O kim milczysz uparcie Mówisz "nie czekaj" A ja znów czekam uparte
[Chorus] Tylko popatrz na mnie raz jak na swojego Jak na kogoś Komu zdradzasz każdy strach Ja tu stoję Ty masz do mnie zawsze daleko Choć twój płaszcz zahacza o mój przy każdych drzwiach Taka prosta sprawa A dla mnie cały świat Kochać kobietę Której nigdy nie będę miał
[Bridge] Gdybyś się potknęła Czy wpadłabyś w moje ramiona Czy raczej w śmiech Otrząsnęłabyś kurz ze słowa "może" Czasem mi mówisz "ty to zawsze jesteś obok" Nie wiesz Jak boli Być obok Kiedy brak krok
[Chorus] Tylko popatrz na mnie raz jak na swojego Jak na kogoś Komu zdradzasz każdy strach Ja tu stoję Ty masz do mnie zawsze daleko Choć twój płaszcz zahacza o mój przy każdych drzwiach Taka prosta sprawa A dla mnie cały świat Kochać kobietę Którą mam w sercu A nie w swoich dniach
Phong cách âm nhạc
Intimate Polish ballad, warm nylon-string guitar and soft piano under male vocals; verses stay hushed and conversational, chorus blooms with wider chords and subtle string pads; gentle dynamic lift on each hook, with close-mic vocal intimacy and sparse reverb to keep it raw and confessional.