Lời bài hát
(Intro)
(Słychać szum fal i trzaskanie drewna w ogniu)
Pamiętasz to lato?
Żadnych planów, tylko my i ta droga przed nami...
Wszystko, czego nam było trzeba.
(Zwrotka 1)
Wrzucam bieg, szybkie fury tną gorące powietrze,
Czuję ten luz, nie chcę być nigdzie indziej, wierz mi.
Zajeżdżamy na parking, tam gdzie kończy się asfalt,
A zaczyna piach, wolność i ta wielka jazda.
Otwieram zimne piwo, syczy pod samym niebem,
Dzielę się z bratem, bo mamy siebie nawzajem w potrzebie.
Wchodzimy na molo, patrzymy jak słońce ucieka,
A tam w oddali, przy brzegu, już kolejna ekipa czeka.
(Refren)
To te ciepłe wieczory, których nie zapomnę nigdy,
Zero pośpiechu, zero kłamstwa, zero żadnej krzywdy.
Tylko miłe chwile, które chowamy pod powieką,
Kiedy woda odbija księżyc, płynąc gdzieś daleko.
Lecą kolorowe drinki, śmiech niesie się po fali,
Wszyscy jesteśmy tu wolni, chociaż tacy mali.
(Zwrotka 2)
Złota plaża pustoszeje, czas na drugą stronę nocy,
Piękne dupeczki patrzą nam prosto w oczy.
Rozpalamy ognisko, iskry lecą prosto w gwiazdy,
Mamy ten vibe, którego nie podrobi tu każdy.
Nogi w piasku, w tle leci jakaś luźna nuta,
Nikt nie liczy godzin, nikt nie patrzy na buta.
Wszystko jest proste, kiedy masz obok swoich ludzi,
Ten wakacyjny sen nigdy nam się nie znudzi.
(Outro)
(Dźwięk wygasającego ogniska)
Zostańmy tu jeszcze chwilę...
Tylko my, woda i ten spokój.
Najlepszy czas w naszym życiu.