Zwrotka I Świat się skończył nie hukiem Tylko zmęczeniem Jak człowiek, który nie ma już siły Prosić o sens
Miasta gniją pod stopami Jak myśli, których nie wypowiedziałem A każdy świt jest tylko pytaniem Czy warto jeszcze wstać
Refren (cicho, jakby przez zęby) Niosę cię przez popiół dni Choć sam nie wiem, kim jestem Jeśli to grzech — przetrwać tu To niech mnie osądzi koniec
Bo w świecie, który umarł pierwszy Ty jesteś moim błędem i prawdą Oddycham tylko dlatego Że ktoś jeszcze mnie widzi
Zwrotka II Uczyli mnie, że dobro zwycięża Ale nie powiedzieli — jakim kosztem Tu każda decyzja krwawi A sumienie nie zna snu
Ludzie patrzą jak wilki Albo jak cienie bez imion A ja coraz częściej nie wiem Czy jeszcze jestem człowiekiem
Refren Niosę cię przez popiół dni Choć sam nie wierzę w jutro Jeśli mam spłonąć — to z tobą Nie samotnie, nie w milczeniu
Bo w świecie, który zjadł własne serce Ty jesteś ostatnim głosem Nie ratuję świata Ratuję tylko ciebie
Bridge (prawie szept) Jeśli to egoizm Jeśli to strach Niech tak będzie Nie mam już ideałów Mam tylko ciebie
Ostatni refren (emocjonalnie, pęknięcie) Niosę cię, choć kręgosłup pęka Choć ręce drżą od win Bo kiedy wszystko się rozsypało Ty byłaś jedyną rzeczą, która została
Outro Świat po nas nie zapamięta nic Ale to nie ma znaczenia Bo przetrwaliśmy chwilę W miejscu Gdzie nie powinno być życia