Lời bài hát
Nie płacz Sławku za Makro szkoda łez
Ty już odjeżdżasz stąd w siną dal.
Znowu wsiądziesz na swój bike,
Popedałujesz, jakbyś gnał przez świat.
Nie płacz za Makro szkoda łez
Lejterinkam i luka nie poradzą sobie bez Ciebie ale to dobrze wiesz
Choć Guido znów by chciał coś rzec,
To już nie z Tobą
Sławek, jedź, przed Tobą nowy szlak,
Niech Ci wiatr dmucha w twarz!
Tyle lat, trzy dekady jak nic,
W tym Makro minął Ci czas.
Nie płacz, Offer, że bez Sławka źle,
W arkuszu pusty dziś zakres.
Nie ma formuł, nie ma tych dni,
Gdzie LUKA znów by się wieszał w mig.
Nie płacz, Guido, choć to szok,
Już nie będzie z kim toczyć wojen o stok.
Niech się kręci świat, niech się toczy los,
A Ty rozwijaj skrzydła jak najwyżej dasz
Sławek, jedź, przed Tobą nowy szlak,
Niech Ci wiatr dmucha w twarz!
Makro dziś Ci śle sto gratulacji,
I rowerowy masz start!
I jeszcze jedno, Sławku, wiesz,
Nie zapomnimy tu o tych dniach.
Twoje żarty, Twój spokój, Twój gest —
Zostaną w Makro, tak jak Twój ślad.
Za te lata – dziękujemy Ci,
Za cierpliwość, za wsparcie, za styl.
Niech Ci lekko kręci się świat,
Tam, gdzie zaczyna się Twój nowy szlak.
Sławek, jedź, przed Tobą nowy szlak,
Niech Ci wiatr dmucha w twarz!
Niech Ci każda droga gra jak dzwon —
I pamiętaj: Makro to Twój dom!
Phong cách âm nhạc
Classic Rock, Joy, Female Voice, 80-120 BPM