Lời bài hát
Zwrotka 1:
Na cmentarzu cisza śpi,
liście tańczą z wiatrem,
znów październik szepcze mi,
że pamięć nie gaśnie latem.
Niosę w dłoniach bukiet snów,
chryzantem jak złote łzy,
każdy płatek to mój głos —
że wciąż tu jesteście, choć śpicie.
Refren:
Chryzantemy pamięci,
wśród kamieni i mgieł,
niech opowiedzą niebo,
że serce wciąż chce.
Choć czas przysypał ślady,
choć dni zgasły jak świt —
chryzantemy pamięci,
niosę w ciszy jak list.
Zwrotka 2:
Wspomnieniom nie trzeba słów,
milczą tak jak my,
fotografie sprzed tylu lat
patrzą z głębi mgły.
W każdej świecy blasku cień,
coś jak czułość sprzed lat,
nawet wiatr tu chodzi lżej,
jakby znał każdy ślad.
Refren:
Chryzantemy pamięci,
wśród kamieni i mgieł,
niech opowiedzą niebo,
że serce wciąż chce.
Choć czas przysypał ślady,
choć dni zgasły jak świt —
chryzantemy pamięci,
niosę w ciszy jak list.
Bridge:
Niech zapach jesieni
zaniesie mój szept,
że miłość nie mija —
zmienia tylko sen.
Refren (ostatni, cicho):
Chryzantemy pamięci,
w dłoniach niosę jak światło,
bo dopóki je składam —
nie odchodzicie na darmo.
Phong cách âm nhạc
Warm, emotional Polish ballad with acoustic guitar, soft piano, and gentle strings. Deep, expressive male or female vocal (not high-pitched). Autumn atmosphere, nostalgic and heartfelt — in the style