lyrics
W mieście Warszawa,
Opodal Ochoty
Była osoba
Bez chęci do roboty
Zwał się Daniel
Ksywę miał Czupan
Do Panny Jadzi
Wielką miłością pałał
Zaraz po świcie, pewnego ranka
Jadzia głośno zapowiada
Daniel Daniel ja pierdolę
Zaraz wezmę Cię na stole!
Smutno się skończy Moja piosenka
Jadwiga chupana podsumowała
Chciałam seksu bez końca
A Ty zamiast pytona masz zaskrońca.