lyrics
Kiedy rano puszczamy ich dłonie,
powierzamy Wam więcej niż dzień.
Niepewność schowaną pod uśmiechem,
mały świat, który dopiero się otwiera.
Nie wiemy, ile razy
Wasz spokój ucisza w nim burzę.
Widzimy tylko, jak wracają —
z odwagą, której rano jeszcze nie mieli.
Są serca, które płoną cicho,
a potrafią rozświetlić czyjś świat.
Jak korzenie rosną w ukryciu,
tak w nich dojrzewa Wasze dobro.
I kiedy pójdą własną drogą,
dalej, niż dziś potrafimy śnić,
w każdym ich geście pełnym czułości
będzie coś z Was.
Nie stawia się pomników porankom,
ani dłoniom, które otarły łzy.
Nie liczy się cierpliwych spojrzeń,
ani chwil, gdy ktoś po prostu był.
A przecież to, co najważniejsze,
tak często rodzi się bez słów.
W tych małych sercach, pośród codzienności,
zostaje więcej, niż przypuszcza świat.
Przyjdzie dzień, gdy rozkwitną,
a ich marzenia sięgną dalekich stron.
I może nigdy nie odkryją,
ile Waszego światła jest w nich.
Lecz kiedy sami staną się dla kogoś
bezpiecznym miejscem pośród burz...
Wasze dobro odnajdzie nowy dom.
Są serca, które płoną cicho,
a ich światło nie gaśnie wraz z dniem.
To, co dziś dajecie naszym dzieciom,
kiedyś rozkwitnie w drugim człowieku.
I choć nie wszystkie ślady widać,
choć czas przemienia wszystko wokół nas,
to, co z miłości zostało ofiarowane,
nie przemija...
Za dobro, które będzie żyło dalej.
Za cząstkę serca pozostawioną w nich.
Dziękujemy Wam.
音樂風格
Deeply emotional cinematic orchestral ballad, intimate expressive female alto voice, delicate piano introduction, rich warm cellos, soaring violins, majestic symphony orchestra, heartfelt poetic story