lyrics
[Chorus]
Kamil, dziś dwadzieścia pięć lat,
a dla mnie wciąż jesteś tym chłopcem sprzed lat.
Choć czasem wybierasz drogę, której tak bardzo się boję,
pamiętaj, Syneczku — zawsze będziesz sercem moim.
Choć boli mnie wszystko, co dzieje się dziś,
ja nigdy nie przestanę o Ciebie się bić.
Nie chcę Cię stracić, chcę zobaczyć ten dzień,
gdy powiesz: „Mamo, zmieniam swoje życie, jeszcze nie poddaję się”.
[Verse 1]
Kamil, mówią na Ciebie Chińczyk,
mieszkasz u dziadka, u Witka pracujesz.
Nie jesteśmy dziś pod jednym dachem,
ale każdego dnia w moich myślach jesteś.
Było towarzystwo, przyszły złe wybory,
alkohol, narkotyki zabrały sporo chwil.
A ja przez telefon wciąż próbuję tłumaczyć:
„Synku, przecież możesz jeszcze inaczej żyć”.
Nie piszę tych słów, żeby Cię osądzać,
nie chcę wypominać Ci kolejnych złych dni.
Chcę tylko, żebyś wiedział, jak serce matki
krwawi, gdy patrzy, jak w miejscu stoisz Ty.
[Chorus]
Kamil, dziś dwadzieścia pięć lat,
a dla mnie wciąż jesteś tym chłopcem sprzed lat.
Choć czasem wybierasz drogę, której tak bardzo się boję,
pamiętaj, Syneczku — zawsze będziesz sercem moim.
Choć boli mnie wszystko, co dzieje się dziś,
ja nigdy nie przestanę o Ciebie się bić.
Nie chcę Cię stracić, chcę zobaczyć ten dzień,
gdy powiesz: „Mamo, zmieniam swoje życie, jeszcze nie poddaję się”.
[Verse 2]
Są takie noce, kiedy nie śpię,
bo znów usłyszałam, co wydarzyło się.
Myślę i pytam: „Co będzie dalej?”,
a każde zmartwienie odbiera mi siłę.
I jedno pytanie powraca najczęściej:
co zrobisz, Synku, gdy kiedyś zabraknie mnie?
Kto wtedy zadzwoni i powie Ci prawdę?
Kto powie: „Kamil, proszę, opamiętaj się”?
Nie mówię tego, żebyś żył w strachu.
Chcę, żebyś wreszcie zrozumiał mnie:
mama nie będzie na świecie na zawsze,
więc nie odkładaj naszego „kocham” na potem.
Masz dwadzieścia pięć lat i całe życie,
naprawdę możesz jeszcze zmienić swój świat.
Zrób pierwszy krok, nawet jeśli będzie ciężki,
bo warto zawalczyć o siebie jeszcze raz.
[Bridge]
Nie musisz być idealny.
Nie musisz naprawić wszystkiego dziś.
Po prostu zacznij od jednej decyzji:
że chcesz dla siebie naprawdę żyć.
Jeśli upadniesz — podnieś się.
Jeśli zabłądzisz — odnajdź swój szlak.
Bo żadna zła droga nie zmieni tego,
że dla swojej mamy wciąż jesteś najważniejszy.
[Final Chorus]
Kamil, dziś dwadzieścia pięć lat,
więc zamiast prezentu daję Ci tych kilka słów.
Nie chcę pieniędzy, obietnic ani cudów,
chcę zobaczyć, że zaczynasz szanować własne życie.
Chińczyku, Syneczku, zapamiętaj ten dzień,
dziewiątego września mama mówi Ci:
kocham Cię dzisiaj, kochałam wczoraj,
i cokolwiek się stanie — zawsze będę kochać Cię.
Ale proszę Cię, Kamil...
nie stój już w miejscu.
Masz jeszcze tyle życia przed sobą.
Zacznij żyć.
Dla siebie.
[Outro]
Wszystkiego najlepszego na dwudzieste piąte urodziny, Synku.
Kocham Cię.
Mama.
音樂風格
FEMALE VOCAL ONLY. Powerful emotional Polish cinematic hip-hop, 92–96 BPM. Mature expressive female voice representing a mother speaking to her son. Strong rhythmic rap verses and huge emotional melodic chorus. Dark piano, cinematic strings, hard punchy drums, deep 810 bass and subtle rock guitars. Serious, emotional and hopeful, with a massive final chorus. NOT a ballad, NOT slow or sleepy. Polish language only, clear pronunciation. START SINGING IMMEDIATELY WITH THE CHORUS.