lyrics
[Verse 1]
Z popiołu może wstać
i cień, i nowy ból
Gdy strach dostaje znak
to rośnie wokół mur
Nie chcę tej samej rany
na mapie, w sercach, w domu
Nie chcę słów o krwi i ziemi
co niosą ludziom zmorę
[Pre-Chorus]
Bo kiedy płonie znak
to płonie też sumienie
A każdy taki marsz
zostawia puste tchnienie
[Chorus]
Dość tej nienawiści
Dość tej nienawiści
Nie oddam jutra w ręce
tym, co karmią ciemne dni
Dość tej nienawiści
Dość tej nienawiści
Niech żyje zwykłe życie
bez tych starych, krzywych linii
[Verse 2]
Nie chcę już tamtych haseł
na ścianach ani ustach
Bo jeden fałszywy sztandar
potrafi spalić zaufanie
To nie jest droga dla nas
to nie jest żaden dom
Gdy ktoś buduje władzę
na cudzym łzom i złościom
[Pre-Chorus]
Bo kiedy płonie znak
to płonie też sumienie
A każdy taki marsz
zostawia puste tchnienie
[Chorus]
Dość tej nienawiści
Dość tej nienawiści
Nie oddam jutra w ręce
tym, co karmią ciemne dni
Dość tej nienawiści
Dość tej nienawiści
Niech żyje zwykłe życie
bez tych starych, krzywych linii
[Bridge]
Niech pęknie ten fałsz
Niech spadnie pył z naszych oczu
Nie chcę już więcej grobów
ani dzieci w cieniu haseł
Jedna twarz człowieka
więcej znaczy niż znak
I tylko pamięć dobra
może przerwać ten strach
[Chorus]
Dość tej nienawiści
Dość tej nienawiści
Nie oddam jutra w ręce
tym, co karmią ciemne dni
Dość tej nienawiści
Dość tej nienawiści
Niech żyje zwykłe życie
bez tych starych, krzywych linii
音樂風格
Polish dark rock with marching toms and tense palm-muted guitars; verse rides a clipped half-time groove, pre-chorus tightens with rising snare rolls and layered gang doubles, chorus opens into a stern anthem with shouted responses and a minor-key lift. Vocal is gritty and close-mic in verses, doubled and wider on hooks. Ear candy includes reversed cymbal swells, a low choir pad into choruses, and a final drum break. Mix is punchy, cold, and cinematic.