lyrics
[Verse 1]
W deszczu pęka asfalt
Pod butem kruszy się pył
Mam w kieszeni rdzawe sny
I ślad po tych, co ich zjadł dym
Fabryka śpi bez okien
Kominy gryzą czarny wiatr
Na bramie wiszą kości
A noc zaciska swój krzyk
[Pre-Chorus]
Słyszysz ten metal?
On woła po imieniu
Słyszysz ten grzmot?
To nasze niebo się pali
[Chorus]
Kości nad Wisłą
Kości nad Wisłą
Tańczymy, gdy leje się strach
Kości nad Wisłą
Kości nad Wisłą
Mój dom to ten popiół i ślad
[Verse 2]
Stary wóz bez kół
Rdza wżera się w bok
Na szynach stoi cień
I śpiewa, że wrócił mrok
Mój głos jest jak piasek
Mój cień jak zgubiony pies
Idę przez pusty plac
Gdzie każdy kamień zna mój grzech
[Pre-Chorus]
Słyszysz ten metal?
On woła po imieniu
Słyszysz ten grzmot?
To nasze niebo się pali
[Chorus]
Kości nad Wisłą
Kości nad Wisłą
Tańczymy, gdy leje się strach
Kości nad Wisłą
Kości nad Wisłą
Mój dom to ten popiół i ślad
[Bridge]
Na dachu stoi kruk
I liczy nam ostatni oddech
Pod stopą pęka szkło
Jakby świat miał już dość nas
A kiedy przyjdzie świt
Niech znajdzie nas przy ogniu
Z gitarą, co rwie skórę
I z twarzą obróconą w pył
[Chorus]
Kości nad Wisłą
Kości nad Wisłą
Tańczymy, gdy leje się strach
Kości nad Wisłą
Kości nad Wisłą
Mój dom to ten popiół i ślad
音樂風格
Western industrial blues with a slow, dragging swing and machine-like percussion; verse rides blues slide guitar over rusted clanks and distant thunder, pre-chorus tightens with filtered noise and stomping pulses, chorus opens with gang shouts and gritty harmonized slide lines. Muffled industrial hits, reversed storm swells, and metallic scrapes bridge the sections. Dark close-mic male vocals, coarse and intimate in verses, doubled and rough on the hook., blues, industrial