lyrics
[Intro]
Kiedyś ziomki
Dziś obcy
Patrzą w oczy
W głowie forsy
[Verse 1]
Mówisz "bracie"
Liczą kliki
Liczą zasięg
To nie paczka
To cennik
Kto tu dla nich bardziej
Śmiech za plecami
Przy stole was cztery twarze
Ja znam wasz teatr
Wiem
Kto komu pisze karty
[Chorus]
Diss na fałszywe koleżki
Każdy tu dostaje wersik
Za te wasze puste gesty
Za te oczy jak u bestii
W klubie "bracie"
Na osiedlu
W domu plany jak mnie sprzedać w pełnym świetle
Diss na fałszywe koleżki
Każdy tu dostaje wersik
[Verse 2]
Jak jest dobrze
Pierwszy w drzwiach
Łapy w górze (hey!)
Jak jest ciężej
Wyłączony
Brak odbioru
Mamy wspólne tylko zdjęcia
Nie przygody
Wy liczycie moje kroki
Nie powody
Mnie nie rusza już ten syf
Mam swój orbit
Wy zostaniecie w tej kałuży
W swoich story
[Chorus]
Diss na fałszywe koleżki
Każdy tu dostaje wersik
Za te wasze puste gesty
Za te oczy jak u bestii
W klubie "bracie"
Na osiedlu
W domu plany jak mnie sprzedać w pełnym świetle
Diss na fałszywe koleżki
Każdy tu dostaje wersik
音樂風格
Aggressive Polish drill beat, dark detuned synths and sub-heavy bass. Male vocals, tight dry vocal mix up front, ad-lib shouts tucked wide. Verses stay clipped and menacing, hook explodes with shouted gang vocals and stomping kick patterns. Occasional risers and reverse fx for tension before drops.