lyrics
Pierwszy chłopaczek to Gadzina, co ciągle fajeczki pali, na przystanku stoi i udaje, że nikogo się nie boi. Wciąż czegoś szuka, gdzie moje fufuwki, gdzie moja zapalniczka. Drugi chłopaczek to Daria na spacery ciągle chodzi,w domu coś zepsuje, a potem nagle remontuje. dziewczynom Zosi i Natali wciąz dokucza i piłkę na dach wykopuje. Ostatni z nich to Łukaszek, co recę na bioderkach trzyma. spi wciąż do południa i mruczy przez sen. Wciąż powtarza, że nic nie wie, może potem, może później i sam nie wie. Piosenki wciąż śpiewa i dżentelemena udaje. Jest jeszcze jeden na froncie Duzy Łukasz się nazywa. Narzekanie wciąż usłyszysz, że pomywać trzeba, talerze wynosić i do spania wcześniej chodzić. wszyscy razem piłkę oglądają, kibicują i sportowców udają.